Skip to content


Fight Fortress Europe Demo 14.05.22 Frankfurt (Oder)

We’re sharing a demo call for an international demonstration on May 14th in Frankfurt (Oder), Germany – FIGHT FORTRESS EUROPE – solidarity with all refugees at the EU external borders.

“Images that reach us from the EU external borders – if they still reach us at these times – are more brutal than ever. Human suffering, that the European Union not only allows, but actively helps to produce and maintain.
People on the Polish-Belarusian border are held in the cold in makeshift tent camps or even left to fend for themselves in the middle of the forest.
They are exposed to the brutal violence of the border guards, who beat them, take away their clothes, food and cell phones and leave them to freeze and starve to death in the forest.
In the camps, they are held in inhumane, prison-like conditions and prevented from entering the European Union. The militarization of the Polish-Belarusian border has created another death strip on an external EU border.
Illegal push-backs and denial of basic supplies force people to hold out in the border area and have already cost the lives of over 30 people. It should not be forgotten that every person who died trying to cross the border is not a coincidence, but a racist political decision.
The sealing off of Fortress Europe is being pushed even further by Poland with the construction of a wall through the Białowieża National Park. The destruction of Europe’s last lowland forest is not only a human but also an ecological catastrophe, and this in the middle of the climate crisis. Behind this is a policy whose greatest goal is to maintain our reality of life, which is built on racist, exploitative and oppressive mechanisms.

We deeply reject this inhuman policy. And we demand solidarity with ALL refugees in the world.
With a view to the Ukraine very topically it is shown to us:
Solidarity with people on the run, the will to take in these people & to adapt the admission policy for this, can lead to humane & solidary measures that seemed unthinkable for years.
That it is now possible to show solidarity with fleeing people is enormously important & right! And yet it shows that there is no unrestricted solidarity with people on the run. There is a differentiation between white, European refugees and non-white, migrant refugees.
This dishonest and hypocritical practice must be overcome, we stand up for solidarity with ALL refugees and fleeing people.
A fast solidary and uncomplicated admission policy, a change in the migration and border policy is long overdue for all people on the run – no matter with which passport or from which country they come here! We demand open borders, protection and freedom of movement for all people!
A different way of dealing with people on the run IS POSSIBLE, if only the political will is!
We believe that a world without racist constructs of borders and states is possible.
But we believe that we have to take this change into our own hands.
Let’s stand together for a solidary and open world!

Don’t forget the people at the EU external borders – our looking away kills!

Come to the demo on Saturday, May 14th at 12:00 pm in Frankfurt (Oder), be loud with us for a change towards a just world!

Posted in Againt The Wall, Poland-Belarus Border, Solidarity.


Solidarność w dobie wojny i przesiedleń. Anarchiści i Anarchistki przeciwstawiają się wykorzystywaniu uchodźców jako broni na granicy Polski i Białorusi

Niniejszy tekst jest tłumaczeniem artykułu o tym samym tytule, który ukazał się w wersji angielskiej pod adresem:

CrimethInc. : Solidarity in an Age of War and Displacement : Anarchists Confront the Weaponization of Refugees on the Poland-Belarus Border

Artykuł jest solidnym podsumowaniem dotychczasowych wydarzeń i działań Zespołu No Borders Team, a także merytoryczną analizą polityczną obejmującą zarówno sytuację na granicy polsko-białoruskiej, jak i wydarzenia ostatniego miesiąca na granicy polsko-ukraińskiej .

Jako Kolektyw pragniemy podziękować CrimethInc za tak cenny materiał i zachęcamy do jego lektury.

This text is a translation of the article with the same title that appeared on

CrimethInc. : Solidarity in an Age of War and Displacement : Anarchists Confront the Weaponization of Refugees on the Poland-Belarus Border

The article is a solid summary of the events and activities of the No Borders Team Collective so far, as well as a substantive political analysis covering both the situation on the Polish-Belarusian border and the events of the last month on the Polish-Ukrainian border.

As a Collective, we would like to thank CrimethInc for such valuable material and we invite you to read it.

Solidarność w dobie wojny i przesiedleń

Anarchiści i Anarachistki przeciwstawiają się wykorzystywaniu uchodźców jako broni na granicy Polski i Białorusi

Od czasu inwazji Rosji z Ukrainy uciekło prawie cztery miliony uchodźców. Ale nie są to jedyni uchodźcy uciekający dziś z krajów ogarniętych wojną. Począwszy od 2021 roku, rząd Białorusi cynicznie wykorzystuje tysiące uchodźców przesiedlonych w wyniku wojen w Syrii, Afganistanie, Iraku, Etiopii i innych krajach jako broń do wywierania nacisku na Unię Europejską. Rządy UE zareagowały bezdusznie, pozostawiając tych uchodźców uwięzionych pomiędzy dwoma zmilitaryzowanymi granicami i ustanawiając strefę zamkniętą, aby uniemożliwić innym patrzenia na to, jak umierają. Mimo to anarchiści i anarchistki zrzeszeni w sieci No Borders Team przeciwstawili się restrykcjom, by nieść pomoc uchodźcom w imię świata bez granic. Aby dowiedzieć się więcej, rozmawialiśmy z anarchistami i anarchistkami mobilizującymi się na granicy Polski i Białorusi.

Opowieść o dwóch granicach

W ciągu ostatnich kilku tygodni polski rząd chwalił się, że przyjął miliony uchodźców uciekających przed rosyjską inwazją na Ukrainę, a niezliczone rzesze ludzi w Polsce okazywały solidarność matkom, dzieciom i osobom starszym przybywającym do kraju dzień po dniu, zwykli obywatele oferowali transport przybyszom na stacjach kolejowych i chętnie otwierali swoje domy dla obcych. Jednak już od miesięcy na północno-wschodniej granicy Polski migranci w różnym wieku z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów ogarniętych wojną marzną i głodują, utknąwszy w strefie przygranicznej między Polską a Białorusią. W czasach, gdy na całym świecie jest więcej przymusowych przesiedleńców niż kiedykolwiek w historii, katastrofa ta uwypukla uprzedzenia Unii Europejskiej wobec nie-białych migrantów i zapowiada przyszłość, w której rządy będą systematycznie wykorzystywać przesiedlone populacje w celu uzyskania przewagi politycznej.
W tym samym czasie, w Polsce i innych miejscach w Europie, kolektywy anarchistyczne pokazują, jak możemy stawić czoła takiej przyszłości, organizując się solidarnie z migrantami z Bliskiego Wschodu i Afryki, pomimo atmosfery strachu, uprzedzeń i przemocy.
W połowie 2021 r. prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zwabił ludzi uciekających przed konfliktami zbrojnymi w Afganistanie, Syrii, Demokratycznej Republice Konga i innych częściach Azji i Afryki, obiecując im bezpieczną trasę migracyjną przez Białoruś do Unii Europejskiej. Po przybyciu do Mińska byli oni zatrzymywani przez białoruskich żołnierzy i zmuszani do przekraczania granic Polski, Litwy i Łotwy poza oficjalnymi punktami kontrolnymi.
Obecnie, od ponad sześciu miesięcy, tysiące kobiet, mężczyzn i dzieci traktuje się jak pionki w walce o władzę między rządem Łukaszenki a Unią Europejską, wielokrotnie zmuszając ich przy użyciu broni do wjazdu na teren UE w niedozwolonych miejscach, a następnie natychmiast wypychając z powrotem na Białoruś przez straż graniczną tych krajów. Odmawia się im dostępu do schronienia, żywności, opieki medycznej i usług prawnych. Od lutego w lasach i na bagnach wzdłuż granicy polsko-białoruskiej znaleziono co najmniej dziewiętnaście ciał domniemanych migrantów.
Od pierwszych dni tego kryzysu sieć polskich kolektywów anarchistycznych, znana jako No Borders Team (NBT), nawiązała współpracę z lokalnymi mieszkańcami strefy przygranicznej, aby zapewnić migrantom żywność, wodę, koce, opiekę medyczną i inne artykuły pierwszej potrzeby w ramach oddolnej pomocy wzajemnej. Dla osób zaangażowanych w No Borders Team wysiłki te są częścią długofalowej misji, której celem jest zniesienie granic między narodami i przeciwdziałanie ich zgubnym skutkom.
“W ciągu ostatnich kilku tygodni byliśmy świadkami ogromnego zrywu społecznego w Polsce – mówi J. z NBT. “Tysiące ludzi przyjęło pod swój dach ukraińskie rodziny. Przez pewien czas było nawet zbyt wielu chętnych do pomocy, tak jakby tą wielką mobilizacją Polacy chcieli wymazać swoją bierność wobec migrantów na granicy z Białorusią. Te zatrzymane rodziny nadal są tam wyrzucane do lasu”.
Uważa się, że Łukaszenko, który jest prezydentem Białorusi od 1994 r., zaaranżował przymusową migrację, aby wykorzystać podziały w UE dotyczące jej polityki migracyjnej i zdestabilizować region, jako formę odwetu za krytykę jego autorytarnego reżimu przez rządy UE i nałożenie sankcji na Białoruś. Kiedy w 2020 roku ogłoszono, że wygrał szóstą kadencję jako prezydent, UE i wiele innych krajów odrzuciło wyniki z powodu powszechnego przekonania, że wybory zostały sfałszowane. UE nałożyła również sankcje gospodarcze w odpowiedzi na przypadki łamania praw człowieka przez rząd Łukaszenki, w tym zmuszenie samolotu pasażerskiego linii Ryanair z Grecji na Litwę do lądowania w Mińsku w celu aresztowania opozycjonisty w maju 2021 roku. Białoruska gospodarka jest w dużej mierze uzależniona od Rosji, która jest jedynym sojusznikiem Łukaszenki. Kiedy w 2020 roku przez kilka tygodni trwały protesty w odpowiedzi na sfałszowaną reelekcję Łukaszenki, prezydent Rosji Władimir Putin zaoferował wysłanie rosyjskiego wojska w celu rozprawienia się z opozycją. W lipcu 2021 roku Łukaszenko zareagował na sankcje nałożone przez UE po incydencie z liniami lotniczymi Ryanair, grożąc, że jego rząd nie będzie już powstrzymywał nieudokumentowanych migrantów przed próbami przedostania się na Litwę przez Białoruś.
Wyraźnie rozwinął się proceder handlu ludźmi, gdy państwowe linie lotnicze i biura podróży promowały obniżone ceny “wycieczek” na Białoruś do krajów takich jak Irak, Turcja i Etiopia, reklamując Białoruś jako rzekomo bezpieczną drogę do UE; w tym samym czasie białoruscy urzędnicy zaczęli wydawać więcej wiz, łagodząc przepisy. Po przewiezieniu na wschodnią granicę UE i umieszczeniu w obozach na terenie baz wojskowych, migranci otrzymywali nożyce do cięcia drutu i byli zmuszani przez białoruskich funkcjonariuszy do przecinania ogrodzenia z drutu kolczastego oraz przekraczania granicy poza oficjalnymi punktami kontrolnymi. Do października Białoruś eskalowała przemyt tysięcy migrantów na granicę UE. Mimo to w listopadzie 2021 roku Łukaszenko twierdził, że władze białoruskie po prostu przestały uniemożliwiać migrantom dotarcie do granicy UE, a nie zapraszać ich.
Podczas gdy rządy państw zachodnich oskarżają Łukaszenkę o wykorzystanie tych ludzi do “hybrydowego ataku” przeciwko UE, Putin broni działań białoruskiego prezydenta, jak to często czynił w przeszłości. Od lutego wpływ Rosji na Białoruś przejawiał się w tym, że wojska rosyjskie mogły wykorzystywać Białoruś jako bazę wypadową do inwazji na Ukrainę.
Osoby związane z No Borders Team podejrzewają, że strategiczne wykorzystanie uchodźców przez Łukaszenkę w celu destabilizacji UE było od początku związane z machinacjami Putina przeciwko Ukrainie. “Od samego początku nasza działalność na granicy z Białorusią była związana z sytuacją polityczną w Ukrainie” – mówi J -. “Mieliśmy świadomość, że jednym z powodów działań podejmowanych przez władze białoruskie może być destabilizacja sytuacji w regionie, której celem było ułatwienie rosyjskich operacji wojskowych w Ukrainie. Nikt nie miał pewności, że taki atak nastąpi, a skala agresji z pewnością zaskoczyła większość z nas, ale widzieliśmy instrumentalne wykorzystanie ludzkiej tragedii na granicy jako elementu gry o władzę w Moskwie.”
Tragedia wynikająca z tej gry o władzę jest jednak również wynikiem strategii, jaką przyjął polski rząd w odpowiedzi na tę sytuację – strategię, którą stanowczo potępia Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców, Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz kilka innych organizacji zajmujących się prawami człowieka. W ramach taktyki znanej powszechnie jako “pushback” polscy strażnicy graniczni, żołnierze i policja zbierają ludzi, którym udało się przekroczyć granicę, i natychmiast zmuszają ich do ponownego wjazdu na Białoruś poza oficjalnymi przejściami granicznymi, nie dając im możliwości ubiegania się o status uchodźcy. Mimo że polski rząd zmienił przepisy, aby to umożliwić, a parlament uchwalił w październiku ustawę, która rzekomo legalizuje takie wydalenia, praktyka ta wyraźnie narusza prawo międzynarodowe i europejskie, pozbawiając ludzi prawa do ubiegania się o azyl.
W listopadzie polska Straż Graniczna nasiliła przemoc wobec migrantów, strzelając z armatek wodnych i używając gazu łzawiącego wobec osób próbujących przekroczyć granicę. Wielu z tych, którzy zostali złapani po przekroczeniu granicy Polski, jest przetrzymywanych w strzeżonych ośrodkach detencyjnych, często przez wiele miesięcy. W jednym z ośrodków w Wędrzynie zatrzymani migranci zorganizowali dwa różne protesty głodowe przeciwko panującym tam warunkom. W NBT działają grupy ludzi, którzy byli w stanie dostarczyć niezbędne artykuły osobom przetrzymywanym w tych obozach, a w niektórych przypadkach skoordynowali współpracę osób chcących ubiegać się o azyl z pomocą prawną.
Prezydent RP Andrzej Duda ogłosił 2 września 2021 r. stan wyjątkowy w części województw podlaskiego i lubelskiego graniczących z Białorusią. Stan wyjątkowy ustanawia trzykilometrową strefę wzdłuż granicy, do której zgodnie z prawem nie wolno wchodzić nikomu, w tym dziennikarzom, organizacjom pozarządowym i niezależnym obserwatorom. Każdy, kto wejdzie do strefy zamkniętej w celu niesienia pomocy humanitarnej, ryzykuje aresztowaniem lub grzywną. “Odkąd strefa została ustanowiona na początku września, nie wpuszczono tam żadnych medyków” – mówi D-. “Nawet jeśli ktoś umierał w lesie, żołnierze na granicy nikogo nie wpuszczali”. Podczas gdy straż graniczna odrzuciła wsparcie medyczne organizacji pozarządowych, takich jak Lekarze bez Granic, niektórym medykom udało się przedostać na teren pogranicza w sposób niezauważony, aby leczyć migrantów cierpiących na hipotermię i obrażenia powstałe w wyniku brutalnych napaści polskich i białoruskich funkcjonariuszy.
F-, związana z NBT, mówi, że prawie wszyscy aktywiści biorący udział w akcji zostali przeszkoleni w udzielaniu pierwszej pomocy. Zazwyczaj, gdy znajdują w lesie ludzi, którzy poprosili o pomoc, najpierw zajmują się ich potrzebami medycznymi, a potem dają im coś ciepłego do jedzenia i picia. “W zależności od napotkanej osoby – mówi – czasem po prostu pomagasz jej się przebrać i odchodzisz, bo ma jakieś plany, ale czasem spędzasz z nią trochę więcej czasu. Siadasz wokół nich, dzielisz się kocami, wspólnie z nimi marzniesz. Pijesz herbatę i słuchasz ich historii, a oni pokazują ci zdjęcia swoich dzieci i rodzin w swoich telefonach”. F- poznała wielu interesujących ludzi w strefie przygranicznej, w tym niektórych, którzy byli działaczami politycznymi organizującymi się na rzecz grup marginalizowanych w swoich krajach pochodzenia, a teraz znajdują się po drugiej stronie tego procesu w UE.
D- mówi, że spotkali kilka osób, które były w tak złym stanie, że obawiali się, że mogą umrzeć. Choć aktywistki i aktywiści NBT nie widzieli jeszcze żadnych ofiar śmiertelnych, spotkali osoby dotkliwie pobite, w tym dzieci, oraz kobiety wielokrotnie gwałcone, w większości przypadków przez białoruskich żołnierzy, ale także przez polskich oficerów. “To niesamowite, jak wiele są oni w stanie tam przetrwać” – mówi, zauważając, że niektórzy migranci, pochodzący z Bliskiego Wschodu, byli zupełnie nieprzygotowani na warunki terenowe i pogodowe panujące na tym obszarze. Dostarczano im plandeki, mapy, śpiwory, nowe ubrania, a czasem pokazywano, jak zbudować tymczasowe schronienie.
Ludzie, którzy mieszkają w strefie “stanu wyjątkowego” wzdłuż granicy, jako pierwsi zareagowali na kryzys humanitarny, który dotknął ich najbliższe otoczenie. “Bardzo duża część pomocy, która została udzielona ludziom, którzy utknęli w lesie po ustanowieniu strefy zamknietej i zakazu wstępu do niej, opierała się na mieszkańcach regionu” – mówi F-. Pomimo ciągłego zagrożenia ze strony funkcjonariuszy patrolujących teren w helikopterach, wielu mieszkańców od początku ryzykowało aresztowanie, zapuszczając się do lasu, aby nieść pomoc ratującą życie migrantom, którzy utknęli w lesie, i nieustannie próbowało nieść pomoc osobom przetrzymywanym w ośrodkach detencyjnych.
D- opowiada o relacjach, jakie anarchistyczni działacze nawiązali z lokalnymi mieszkańcami w trakcie wykonywania tej wspólnej pracy. “To było dla nas naprawdę imponujące, ponieważ Polska jest bardzo konserwatywnym krajem, zobaczyć, jak zorganizowana jest lokalna społeczność, która wcześniej nie miała za wiele wspólnego z aktywizmem”. Wielu z nich, jak mówi, podzieliło poglądy NBT na temat rządu po tym, gdy zobaczyli, jak ludzie giną w lesie.
Zakaz wstępu dla mediów do strefy przygranicznej pozwolił straży granicznej działać “jak kowboje”, twierdzi F-. Mówi ona, że ludziom niosącym tam pomoc celowano w twarz z broni, wyciągano ich z samochodów i strażnicy zabierali im telefony. “Oni mogą zrobić wszystko” – mówi F-. “Nikt ich nie widzi, nikt nie może ich osądzić i nikt nigdy się nie dowie”.
“Śledzą nas tajniacy” – mówi J-. Grupa jest przekonana, że policja zna lokalizację ich bazy, miejsca spotkań i przechowywania rozdawanych przez nich przedmiotów. J- twierdzi jednak, że podejmują wiele środków bezpieczeństwa. Wolałby nie wdawać się w szczegóły dotyczące sposobu, w jaki wolontariusze i wolontariuszki NBT prowadzą swoją działalność, ale mówi, że pomaga im to, że stanowią dużą sieć i mogą łatwo wymieniać się informacjami. Migranci, którzy utknęli w lesie, wiedzą, jak się z nimi skontaktować i gdzie się znajdują, co pozwala członkom sieci reagować na wezwania o pomoc. Osoby odpowiadające na te wezwania podróżują w grupach i wzajemnie się pilnują.
Być może najbardziej rażącą różnicą między reakcjami polskiego rządu na oba kryzysy jest to, że pomoc uchodźcom z Ukrainy nie jest uznawana za przestępstwo. “Aby wspierać ludzi z Ukrainy, nie musisz ukrywać się w lesie przed polskimi służbami. Nie musisz zasłaniać firanek w domu po tym, jak udzieliłeś schronienia uchodźcy, nie musisz się martwić, że policja czy wojska obrony terytorialnej rzucą cię na ziemię, że cię zastraszą, bo wychodzisz na spotkanie z ludźmi w drodze z zupą i ciepłą kurtką.”
“Choć jesteśmy pod wrażeniem skali pomocy udzielanej przez Polaków, nie możemy nie zauważyć, że jest to pomoc wybiórcza – mówi J-. “O ile ukraińskie matki z dziećmi mogą liczyć na wsparcie, o tyle mężczyźni i osoby o innym kolorze skóry mają o wiele trudniej. Oczywiście, nie jest to tylko polski problem, ponieważ wiele transportów z Europy Zachodniej odmawia przyjęcia osób o innym kolorze skóry niż biały.”
Członkowie i członkinie grupy NBT argumentują, że powodem, dla którego kryzys wynikający z inwazji na Ukrainę przyćmił ten na granicy północno-wschodniej, jest nie tylko jego skala, ale także dystans psychologiczny, jaki wielu Polaków odczuwa wobec migrantów, którzy próbowali przedostać się do ich kraju przez Białoruś – postawa podsycana przez straszenie interesami państwa i kapitału. “Rosyjska inwazja na Ukrainę jest dla polskiego społeczeństwa bardziej widoczna, odczuwalna i mniej skomplikowana niż naloty bombowe w zdestabilizowanej Syrii, Iraku czy Jemenie” – mówi F-. “Łatwiej jest im uznać, że są uchodźcami wojennymi, którzy potrzebują pomocy. Tak właśnie działała propaganda polskiego państwa”.
Kontynuując swoją pracę na granicy polsko-białoruskiej, NBT wykazało się taką samą solidarnością wobec osób wypędzonych ze swoich domów w Ukrainie. “Od początku wojny ludzie związani z No Borders Team byli obecni na granicy z Ukrainą – mówi D-, angażując się najpierw w doraźną pomoc, taką jak kuchnia graniczna, organizowana przez kolektywy Food Not Bombs z całej Polski, czy pomoc w transporcie ludzi. Z czasem rozpoczęliśmy bardziej skoordynowane działania. Wspólnie z ukraińskimi towarzyszami uruchomiliśmy transporty pomocowe z Polski do Ukrainy, a także bezpośredni transport ludzi uciekających przed wojną do Polski.”
“Chaos i zamieszanie towarzyszące tej sytuacji powoli się stabilizują, więc pojawiają się możliwości zorganizowanego działania” – mówi D-. ” Przyjaciele z różnych sekcji jeżdżą na granicę i pomagają przy rozdzielaniu i sortowaniu paczek, gotowaniu, transporcie; organizujemy zrzuty rzeczy i pieniędzy. Współpracujemy z grupą anarchistyczną walczącą w okolicach Kijowa, wspieramy ich zaopatrzeniem. Powstała też baza, do której mogą przychodzić ludzie z naszego środowiska. Obecnie prowadzimy zbiórkę pieniędzy na samochód dostawczy, który będzie mógł działać w Ukrainie.”
Jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa polskiego w odpowiedzi na napływ ukraińskich uchodźców, J- mówi: “Wystarczy powiedzieć, że nie funkcjonuje ono w ogóle. Nie jest to jednak szczególnie odkrywcze zdanie dla nas jako anarchistów. Praktycznie cała pomoc udzielana ofiarom tej wojny jest organizowana oddolnie. Miliony ludzi poświęcają na nią swój czas, pracę i pieniądze. Z drugiej strony, rząd ogranicza się do konferencji prasowych, na których wspomina się te osiągnięcia. Od początku wojny nie stworzono spójnej polityki pomocy uchodźcom”. Podczas gdy polski rząd buduje wart 353 miliony euro mur wzdłuż granicy z Białorusią, pomimo ostrego sprzeciwu zarówno obrońców praw człowieka, jak i obrońców środowiska, uczestnicy i uczestniczki grupy NBT postrzegają to reaktywne podejście jako symbol całkowitego braku realnej polityki migracyjnej w kraju.
Jak wyjaśnia F-, “aktywiści i mieszkańcy pogranicza, którzy od ponad pół roku działają na granicy polsko-białoruskiej, wykorzystują ten czas społecznego powstania na rzecz Ukrainy także do podkreślenia, że wszyscy uchodźcy mogą przyjechać do Polski i powinni znaleźć tu swoje miejsce do życia lub bezpieczną drogę w dalszej podróży. Bez względu na dokumenty czy narodowość”.
Chociaż władze białoruskie zaczęły transportować zatrzymanych migrantów z powrotem do Mińska, aby mogli zostać repatriowani do krajów, z których uciekli, setki z nich nadal pozostają w strefie przygranicznej. Nieustanna praca NBT na rzecz pomocy migrantom, którzy wciąż są tam uwięzieni, jest tylko jednym z elementów ich misji, której celem jest zmiana polityki migracyjnej w Unii Europejskiej i poza nią. Twierdzą oni, że otwarcie granic i wspólna praca to jedyny sposób, by przygotować się na to, co nas czeka w przyszłości, gdy coraz więcej ludzi będzie wysiedlanych ze swoich domów przez wojny, wstrząsy polityczne, kryzysy gospodarcze i katastrofy ekologiczne. Kolektyw w Polsce jest częścią szerszej sieci; współpracuje z grupami No Borders z Niemiec, Francji, Włoch, Czech i Wielkiej Brytanii.
“Mamy inną sytuację niż grupy spoza Polski” – mówi D-. “Wynika to z faktu, że żadna z tych grup nie wchodzi do strefy zamkniętej i nie pracuje w tak trudnych warunkach: długie wyprawy do lasu i na bagna, skrajnie niskie temperatury. Polacy i Litwini są zmuszeni do angażowania się w ratowanie życia latem w strefie zamkniętej, co jest w tych krajach karalne.”

23 marca czwórka aktywistów i aktywistek, udzielających pomocy humanitarnej rodzinie na granicy z Białorusią, zostało aresztowanych pod zarzutem przemytu ludzi przez granicę/pomocnictwa w nielegalnym przekraczaniu granicy (w ciągu następnych kilku dni zatrzymano piątą osobę, stawiając jej te same zarzuty [przypis NBT]).

W obliczu tych przeciwności ruch No Borders nadal promuje ideę, że kryzysy graniczne nie są spowodowane przez migrantów, ale przez system geopolitycznego podziału na państwa narodowe. “Przede wszystkim – mówi J- – musimy po prostu robić to, co ruch No Borders robi od lat – wspierać ludzi w drodze na wszelkie sposoby. Musimy tworzyć sieci wsparcia, otwierać bezpieczne domy, wskazywać drogę, stawiać ten codzienny, prawdziwy opór granicom”.
“Paradoksalnie sytuacja w Ukrainie ujawniła nam naturalną bliskość i łatwość, z jaką udzielana jest wzajemna pomoc w obliczu zagrożeń ponad granicami państw” – mówi D-. “Eliminacja mechanizmów rozwoju struktur autorytarnych to tylko jeden z czynników sprzyjających otwarciu granic”. Aktywiści i aktywistki NBT uważają, że niektóre z innych ważnych kroków w kierunku świata bez granic to m.in. opracowanie planu powolnej demilitaryzacji, wzmocnienie programów proekologicznych, sprawiedliwy podział i redystrybucja zasobów, działania na rzecz likwidacji ubóstwa i głodu, edukacja w zakresie postaw etycznych oraz budowanie sieci samoorganizujących się i samozarządzających struktur lokalnych.
“Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale nie mamy nic do stracenia poza naszymi własnymi granicami” – mówi D-.
Dodatek: Świadectwo uchodźcy
Poniższa relacja pojawiła się na stronie No Borders Team na Facebooku 23 lutego 2022 r.
Oddajemy głos tym, których świat nie chce usłyszeć. 
Publikujemy historię osoby, która zdecydowała się podjąć ogromne ryzyko i wyruszyła w drogę do Europy:
“Pochodzę z Syrii, mam 33 lata i jestem inżynierem. Opuściłem Syrię jakieś 9 lat temu i pojechałem do Libanu, między innymi z powodu problemów z żołądkiem, które musiałem leczyć. 
Pewnego dnia ktoś mi powiedział: 
“Jeśli chcesz jechać do Europy istnieje łatwy sposób. Po prostu daj mi pieniądze, a ja dam ci bilet i wizę na Białoruś, potem będziesz mógł pojechać wszędzie. To naprawdę prosta droga…”
Nie chcę wracać do Syrii z powodu wojny i mojego wyznania. Kiedy powiem jakie jest moje wyznanie mogą mnie zabić. W Syrii jest pewien odłam chrześcijaństwa, który wyznaje niewiele osób. W 2018 roku ISIS zaatakowało wioskę, z której pochodzę i zabiło około 300 osób: dzieci, kobiety, mężczyzn.
…I tak to się stało, że dałem temu człowiekowi 4000 dolarów, żeby załatwił mi wizę i rezerwację w hotelu. Mieliśmy bezpośredni lot z Libanu do Mińska. Kiedy nasza ośmioosobowa grupa dotarła na miejsce, jakiś mężczyzna zabrał nas, umieścił w hotelu i powiedział, że teraz przez 2 dni musimy naprawdę dobrze wypocząć. 
Powiedział nam też:
“Jeśli chcecie jechać do Europy, musicie zapłacić 3000 euro w gotówce. Samochód zawiezie was do granicy, przejdziecie kilometr czy dwa i po drugiej stronie (granicy) będzie czekać samochód, który zabierze was gdziekolwiek będziecie chcieli. Niemcy, Belgia…”. 
Być może wszyscy jesteśmy głupi. Bo mu uwierzyliśmy. 
Po 2 dniach rzeczywiście przyjechał samochód i zabrał nas na granicę. Ale do przejścia nie było 2 kilometrów, tylko jakieś 30. Ponieważ nie mogliśmy wrócić, postanowiliśmy wyruszyć w tą straszną podróż. Szliśmy około 3 dni. Jedna osoba w grupie miała telefon z internetem. Jeden człowiek, nie pamiętam jak się nazywał, dawał nam lokalizacje: “idź tu…, idź tam…”. Kiedy doszliśmy do płotu na Białorusi nie było jak przejść. Człowiek ten powiedział, że musimy znaleźć w nim dziurę, ale nie mogliśmy, więc przeszliśmy pod tym płotem. Potem szliśmy około 20 godzin lasem i doszliśmy w okolice jakiegoś miasta. Człowiek, który nas nawigował, cały czas mówił: “musicie iść 5 km tu, 6 km tam, znowu 5 km, 12 km”… i tak bez końca… 
Kiedy dotarliśmy do ostatniego punktu był już kolejny dzień. Tam złapała nas polska policja. Dali nam wodę i nie powiedzieli nic oprócz tego, że musimy wracać na Białoruś. Strażnik zaprowadził nas do granicy. Później, po drugiej stronie, złapał nas białoruski żołnierz. Powiedzieliśmy, że chcemy wracać, do Mińska, Iraku, Syrii, gdziekolwiek. 
Żołnierz roześmiał się i powiedział: 
“Nie wrócicie do Mińska. Prędzej umrzecie. Macie dwie możliwości: możecie umrzeć tutaj albo próbować iść do Polski”. 
I zabrali nas, 8 osób, do innej grupy ludzi, około 200 osób do obozu, ale takiego bez niczego do życia. Nie dali nam wody ani jedzenia. Powiedzieli:
“Wy nie jesteście ludźmi. Jesteście zwierzętami”. 
Zostaliśmy tam 5 dni. Codziennie prosiliśmy chociaż o wodę. Nie dostawaliśmy jej. Przychodził żołnierz i mówił, że jeśli chcemy wody, może nam ją dać za 100 dolarów za butelkę. Ta woda nie była zdatna do picia dla człowieka; była zielona, z bajora. Ale przecież nie można żyć bez wody… więc płaciłem mu codziennie. Jednego dnia żołnierze ukradli mojemu koledze powerbank i paczkę papierosów, drugiemu ukradli telefon. Zachowują się jak mafia.
Nie wiem dlaczego wykorzystują nas jako propagandę. Zbierali nas co noc i jechali na granicę z Polską. Oni (białoruska “ochrona”) ukrywali się między ludźmi, mieli normalne, cywilne ubrania. Brali kamienie i rzucali nimi w polską stronę, krzycząc przy tym “yalla”, żeby inni uwierzyli, że to Arabowie rzucają kamieniami. To były prowokacje. Kiedy nie mogliśmy przejść przez polski płot, bili nas i mówili: 
“Musicie iść!”
Po 5 dniach zabrano nas i przewieziono w inne miejsce. Białoruski żołnierz przeciął płot, żebyśmy mogli przejść do Polski. Szliśmy około 5 dni, bez wody i jedzenia. Spaliśmy w śniegu, byliśmy bardzo zmęczeni. W końcu ja i moi koledzy postanowiliśmy wyjść na główną drogę, bo nie obchodziło nas już co się wydarzy, byliśmy tak wykończeni… 
Po chwili zatrzymała się kobieta w samochodzie. 
Powiedzieliśmy do niej tylko: 
“Proszę, pomóż nam”. 
Zabrała nas, ale po 15 minutach policja zatrzymała samochód na punkcie kontrolnym. 
Upadłem na ziemię i powiedziałem: 
“Proszę, zabierzcie mnie do szpitala”. 
Zabrali mnie do miejsca gdzie pracował kurdyjski lekarz, bardzo dobry człowiek. Opowiedział o organizacjach, które pomagają, dał papiery do podpisania. 
Nie możemy wrócić na Białoruś. Jeśli chcą nas zabić w Polsce, proszę bardzo, nie obchodzi nas to. Ale nie chcemy wracać na Białoruś. 
Na koniec do szpitala przyszli ludzie z waszej grupy i ochronili nas. I dzięki Bogu za tę pomoc. Po dwóch dniach pobytu w szpitalu straż zabrała nas na posterunek w celu złożenia dokumentów i zabrała mnie do otwartego miejsca. 
To jest moja historia. Widziałem bardzo, bardzo złe rzeczy. 
Widziałem człowieka umierającego obok mnie w lesie, a ja nie mogłem nic zrobić… 
Gdybym miał wybierać między życiem a Europą, wybrałbym życie. 
Mam szczęśćie, że poznałem ludzi takich jak wy, którzy wiedzą co to człowieczeństwo”. 

Posted in Poland-Belarus Border, Polish-Ukrainian border, Solidarity, the Weaponization of Refugees.


Mury, czyli jak Polska dołączyła do stosowania kryminalnych metod ochrony granic

(English below)
Budowa murów staje się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem, a państwa we wszystkich regionach świata oddzielają się zaporami od sąsiadów, tłumacząc to koniecznością ochrony granic. Żeby jednak taka bariera powstała, niezbędne jest porozumienie dwóch państw, które w ramach norm prawa międzynarodowego muszą ratyfikować podział terenu i wyznaczenie tzw. linii demarkacyjnej. Zbudowanie takiego ogrodzenia musi być wynikiem zgody obu stron. Chociaż w praktyce oczywiście nie zawsze tak jest.
W 2015 roku, kiedy węgierski rząd szykował ustawy, aby jak najszybciej stworzyć śluzę graniczną, premier Serbii Aleksandar Vucsichi powiedział z oburzeniem, że jego kraj nie będzie budował murów, nie zamknie się i „nie będzie żył w Auschwitz”. Sytuacja zmieniła się jednak w 2020 roku kiedy to Serbia zaczęła stawiać ogrodzenie z drutu na granicy z Macedonią Północną w pobliżu Preszewa.
Budowanie murów jest wyłącznie niezależną decyzją poszczególnych krajów. Nierzadko akceptowaną na arenie międzynarodowej, również przez obywateli danego kraju. Zależy od stopnia faszyzacji państwa oraz nastrojów społecznych i politycznych panujących w momencie propozycji powstania takiego ogrodzenia. Nastrojów odpowiednio zresztą budowanych przez klasę rządzącą.
Mury źle się kojarzą, są kłopotliwe wizerunkowo. Dlatego Unia Europejska gotowa jest przeznaczyć ogromne środki na specjalistyczny sprzęt uniemożliwiający przekraczanie granic, taki jak drony, czujniki i wyposażenie straży granicznej, niechętnie natomiast finansuje budowę murów. Nie zmienia to jednak faktu, że takie działanie jest jej na rękę, gdy robi to ktoś inny, w tym wypadku Polska.
Dlatego pomimo ogromnych szkód ekologicznych towarzyszących tej inwestycji oraz jej totalitarnego charakteru, UE nie podejmuje żadnych realnych nacisków na kraje, które się na taką budowę decydują. Na tej samej zasadzie płaci krajom z nią sąsiadującym, Turcji czy Maroko, za stosowanie brutalnych metod, mających powstrzymać migrację, a których sama, ze względu na deklarowane poszanowane praw człowieka nie jest w stanie zastosować u siebie.
Znany jest oczywiście fakt, że ludzie migrowali zawsze, migracja jest najbardziej naturalnym procesem ludzkim i łatwiej byłoby zatrzymać Dunaj niż zjawisko migracji.
Rozwój technologii wspiera procesy migracyjne. Jednak pomaga również w uszczelnianiu granic nawet bez konieczności stawiania fizycznej konstrukcji – poprzez elektroniczne systemy nadzoru i ostrzegania. Do najbardziej popularnych metod wciąż należy stawianie ogrodzeń elektrycznych, płotów ze stalowych i żelbetowych paneli czy drutów kolczastych. Wzdłuż polsko-białoruskiej granicy powstanie specjalna zapora, po tym jak rząd przygotował ustawę, prezydent Andrzej Duda ją podpisał a przepisy weszły w życie. Polska nie pytała Białorusi o zgodę na budowę płotu. Nie ratyfikowała żadnych umów dwustronnych. Nie wydaje się realne, aby mury skłoniły ludzi do porzucenia planów o migracji na tym odcinku.
Jednak mur przyczyni się z pewnością do zwiększenia niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia przy próbach jego przejścia.

Mury jako system kontroli

Budowa i ulepszanie systemu kontroli granic ma na celu kontrolę swobodnego przepływu ludzi na świecie. Żeby go postawić nie trzeba wiele, bo na kwestię bezpieczeństwa narodowego przecież zawsze pieniądze się znajdą. Budowa murów na świecie najczęściej tłumaczona jest chęcią ochrony obywateli danego państwa przed terroryzmem, przemytem, kłusownictwem oraz oczywiście migracją.
Naturalnie, nie wszyscy mieszkańcy Polski, jak i nie wszyscy mieszkańcy innych państw, których dotyczy ta kwestia, są za budową takich murów. Lecz nie ukrywajmy, ruchy no bordersowe nadal mają mniej fanów niż obrońcy granic, nawet jeśli na szczęście powoli się to zmienia.
Przykładowo, emigracja Węgrów czy Polaków z przyczyn ekonomicznych jest zazwyczaj przemilczana w czasie debat politycznych i zupełnie wypierana również wśród obywateli danego kraju. W tak postawionej sytuacji zupełnie niezrozumiała jest narzucana społecznie narracja o „migrantach chcących zabrać pracę i żyć na tzw. socjalu”.
Pozornie nie ma to znaczenia przy omawianiu kontekstu budowy muru, jednak tylko pozornie. To także społeczna narracja daje kolejnym rządom przyzwolenie do posuwania się w kolejnych pomysłach fortyfikacji tzw. Twierdzy Europa, do której niestety dołączyła, będąca do tej pory na uboczu wydarzeń, Polska.
Mało tego, znalazła się ona w samym centrum obecnych wydarzeń migracyjnych i jest bacznie obserwowana.
Zgodnie z zapowiedzią, 25.01.2022 rozpoczął się pierwszy etap budowy muru pomiędzy Polską a Białorusią, który ma zastąpić postawione latem zasieki z drutu żyletkowego tzw. concentriny.

Komisja Europejska nie zachęca, ale też nie zapobiega budowie murów.

Unia Europejska oficjalnie podaje, że nie finansuje budowy ogrodzeń, a środki które otrzymują kraje członkowskie mogą być wydawane na ochronę granic, wyposażenie techniczne, a także na budowę ośrodków recepcyjnych. O środki na budowę płotu ubiegała się Grecja i Hiszpania, ale otrzymały odmowę. Unia nie finansowała również muru na granicy bułgarsko-tureckiej. O zwrot kosztów na budowę zasieków i płotów zwróciły się do Unii Europejskiej Polska, Litwa i Łotwa, jednak również otrzymały odmowę.
Największy boom na stawianie zasieków to 2015 rok, kiedy to Unia Europejska została poddana prawdziwej próbie człowieczeństwa. Bilans to pięć nowych miejsc fortyfikacji Twierdzy Europa na tzw. szlaku bałkańskim. Wszystko po to, aby powstrzymać osoby z doświadczeniem uchodźczym z Syrii po upadku Aleppo. Czas ten naznaczony był silnymi wstrząsami politycznymi, prawdziwą próbą dla społeczeństw obywatelskich i zwykłych ludzi, których domostwa przecinały szlaki wędrówek.
Dzisiaj podobną sytuację, chociaż na nieporównywalnie mniejszą, mamy w Polsce, Litwie i Łotwie. Kraje te stanowczo odcięły się od wydarzeń z 2015. roku i blokowały próby relokacji osób z doświadczeniem uchodźczym. Unia Europejska nie miała ani w tamtym czasie silnych narzędzi do zarządzania migracją, ani do tej pory nie ustaliła konstruktywnych strategii.
Jej kraje członkowskie nadal skutecznie blokują i nie biorą udziału w relokacji. Jest wśród nich również Polska.
Kiedy latem na granicy polsko-białoruskiej zaczęli pojawiać się ludzie w drodze, dla wielu jasne było, że mamy obowiązek stosować się do ratyfikowanych umów międzynarodowych dotyczących osób z doświadczeniem uchodźczym. Szybko okazało się jednak, że Polska nie tylko odrzuciła te traktaty, ale ustanowiła także swoje własne wewnętrzne prawo legalizujące pushbacki, które oficjalnie (i tylko oficjalnie) są działaniem nielegalnym.
Unia Europejska potępiła działania polskiego i litewskiego rządu w sprawie nielegalnych pushbacków. To szczyt hipokryzji, ponieważ dobrze wiemy, że po cichu sama dopuszcza łamanie praw człowieka na potężną skalę od wielu lat na zewnętrznych granicach Unii, na tzw. szlaku bałkańskim, we Włoszech, Hiszpanii i Malcie, a od 2020 roku już całkiem oficjalnie w Grecji. Również Chorwacja jest jednym z tych krajów, które wsławiły się wyjątkową brutalnością wobec osób próbujących przekroczyć jej granice w sposób nieuregulowany.
Z naszych doświadczeń pracy na granicy polsko-białoruskiej wynika, że Polacy nie ustępują im pola. Podczas tych wszystkich działań poszczególnych państw jedynym rozwiązaniem Unii Europejskiej wydaje się być powołanie Eurosur- Europejskiego systemu nadzorowania granic, czyli ustanowienia wspólnych ram technicznych działania w trzech fazach. Jego głównym celem jest wspieranie krajów członkowskich w ich wysiłkach zmierzających do zmniejszenia nieuregulowanej migracji.
Fortyfikacja to ogromne zyski i tort, który dzielą między sobą rządy z prywatnymi firmami. Zgoda na maksymalizację środków przeznaczanych na fortyfikacje w poszczególnych krajach wiąże się zazwyczaj z tym samym – wywoływaniem poczucia zagrożenia zewnętrznego, strachu przed terroryzmem (specjalnie wyolbrzymianym przez polityków i media). Jednak, przede wszystkim wszelkiego rodzaju fortyfikacja stawiana jest po prostu przeciwko człowiekowi, jest antyimigracyjna.
Wzrost nastrojów antyimigranckich jest doskonałym pretekstem do planowania, budowania i umacniania płotów. Wiążą się z tym przeróżne biznesy, potężne pieniądze i władza. Sama budowa muru nie wystarcza. Żeby jego potencjał był w pełni wykorzystany musi on posiadać niezliczoną liczbę elektroniki, a również zasobów ludzkich do ich obsługi. Nowe technologie dostarczają państwu firmy, które czerpią milionowe zyski z obsługi fortyfikacji. Migracja ludzi to jeden z najlepszych biznesów dla państwa. Przykładowo w Turcji, w prawie każdym nadmorskim sklepiku można kupić kamizelkę ratunkową, która oprócz tego, że wygląda podobnie do ratunkowej raczej jest jej prowizoryczną kopią.
Osoba, która znajdzie się w niebezpieczeństwie na morzu podczas przeprawy z Turcji do Grecji pontonem i ma wyłącznie do ochrony kupioną tam kamizelkę ma bardzo małe szanse na przeżycie. Dlaczego więc Turcja nie zakaże sprzedaży takich kamizelek wiedząc, że mogą doprowadzić do śmierci? Odpowiedź jest prosta – Turcja zarabia na tym procederze ogromne pieniądze.
Tak jak wielkie firmy zarabiają na dostarczaniu nowej technologii, pomimo, że użycie jej jest wysoko nieetyczne.
Możemy i powinniśmy zablokować powstawanie zapór i zasieków, możemy wyrazić sprzeciw wobec tych praktyk. Możemy podjąć wspólne działania i próbować blokować dostarczenie poszczególnych niezbędnych dla powstania płotu elementów oraz informować opinię publiczną na temat działań tych firm, które zarabiają na umocnieniu granic w sposób nieetyczny i przeciwko człowiekowi.
Ludzie migrowali, migrują i będą to robić niezależnie od wysokości postawionego płotu. Niemniej jednak stanowi on bardzo często zagrożenie dla człowieka podczas prób jego forsowania. Niezliczona ilość przypadków ofiar śmiertelnych na granicy hiszpańsko-marokańskiej, w enklawach Ceuta I Melilla są tego pierwszym z brzegu przykładem.

Mury, płoty, zasieki

Długość muru zależy od różnych czynników, jak długość danej granicy i waha się od kilkudziesięciu kilometrów – jak Ceuta i Mlilla w Hiszpanii na granicy z Marokiem, Węgry i Serbia, Węgry i Chorwacja, Turcja i Bułgaria, Grecja na granicy lądowej z Turcją – do ponad tysiąca kilometrów jakie ma USA na granicy z Meksykiem.
Możemy spróbować prześledzić jakie cele przyświecają powstawaniu ogrodzeń w różnych częściach świata na przełomie ostatnich lat.
Pomijając już oczywiście najbardziej znany Mur Berliński, który powstał w 1961 roku i został rozebrany w 1989 roku można zacząć od:
1953 rok- Korea Północna/Korea Południowa- 250 km, drut kolczasty; obronny, antyimigracyjny
1969- Irlandia Północna – 35 km, mur; antyterrorystyczny
1974- Cypr- linia separacyjna z Północnym Cyprem – 180 km drutu kolczastego
1980- Maroko- granica z Saharą Zachodnią – 2700 km wału i drutu kolczastego; antyterrorystyczny
1975 rok – Republika Południowej Afryki oddzieliła się od Mozambiku ogrodzeniem elektrycznym o długości 150 km; przeciw kłusownictwu, migracji
Lata 80- Indie/Pakistan- 700 km drutu kolczastego; antyterrorystyczny
Rosja/Norwegia- 195 km drutu kolczastego; antyimigracyjny
1990- Hiszpania/Maroko- 20 km, ogrodzenie z drutu; antyimigracyjny
1991- USA/Meksyk- rozbudowywany sukcesywnie- 1000 km, mur, płot, drut kolczasty; antyimigracyjny, antyprzemytniczy
1994- Izrael/Strefa Gazy/Autonomia Palestyńska- 60 km drutu kolczastego; antyimigracyjny, antyterrorystyczny
1994- Kuwejt/Irak – 190 km drutu kolczastego
2002- Izrael/Zachodnie Wybrzeże, Autonomia Palestyńska- 700 km drutu kolczastego; antyimigracyjny, antyterrorystyczny
2003- Bostwania/Zimbabwe 500 km drut kolczasty; sanitarny, antyimigracyjny
2003 Arabia Saudyjska/Jemen 1500 km drutu kolczastego; antyterrorystyczny
2007- Indie/Bangladesz – 3437 km drutu kolczastego, w budowie; antyimigracyjny
2007- Iran/Pakistan – 700 km, ściana, drut kolczasty; antyimigracyjny i antyprzemytniczy
2009- Egipt/Strefa Gazy, Autonomia Palestyńska – 11 km, metalowy płot; antyprzemytniczy, antyterrorystyczny
2009- Arabia Saudyjska/Irak- 965 km, drut kolczasty; antyterrorystyczny
2011- Izrael/Egipt- 230 km, drut kolczasty; antyterrorystyczny, antyimigracyjny
2012- Grecja/Turcja- 12 km, drut kolczasty; antyimigracyjny
2013-Turcja/Syria – 600 km, drut kolczasty, ściana, rów, w budowie; antyimigracyjny i antyterrorystyczny
2015- Austria/Słowenia – 4 km; drut kolczasty; antyimigracyjny
2015- Izrael Jordania – 30 km, drut kolczasty, zaprojektowany; antyterrorystyczny i antyimigracyjny
2015- Macedonia/Grecja – 50 km, w budowie; ogrodzenie; antyimigracyjny
2015 – Słowenia/Chorwacja – 80 km, drut kolczasty, w budowie; antyimigrayjny
2015- Tunezja/Libia – 168 drut kolczasty, w budowie; antyterrorystyczny
2015- Węgry/Serbia – 175 km, drut kolczasty; antyimigracyjny
2015- Wgry/Chorwacja – 41 km, drut kolczasty, w budowie; antyimigracyjny
2016- Łotwa/Rosja – zaplanowany na 90 km; antyimigracyjny
2021- Polska/Białoruś – 150 km, drut kolczasty; antyimigracyjny
2021 Litwa/Białoruś – 500 km, płot w trakcie budowy, antyimigracyjny (dotychczas drut kolczasty)
2022 Polska/Białoruś – 180 km , zapora w trakcie budowy; antyimigracyjny
To są oficjalne powody budowy zapór, murów, płotów, zasieków, często naszpikowanych elektrycznymi systemami nadzoru granic państwowych.
My mamy do powiedzenia na ich temat o wiele więcej – to produkty (neo)kolonializmu, okupacji, segregacji rasowej i klasowej, służące kontroli i wzbogacaniu się tych, którzy je finansują oraz przemysłu zbrojeniowego. To wyzysk, śmierć, nakręcanie biznesu przemytników i handlarzy ludźmi.
Jako ludzkość mierzymy się obecnie z wieloma problemami.
Globalne ocieplenie klimatu, celowa destabilizacja strategicznie umiejscowionych krajów bogatych w surowce, wojny, powstawanie kolejnych autorytarnych reżimów… Militaryzacja i utrzymanie politycznego status quo doprowadza tylko do pogłębiania się tych problemów, a wojny i ich wyniszczające skutki zaczynają dotykać coraz większą część populacji.
Mury i wzmacnianie reżimu granicznego, wartościowanie ludzkiego życia i podział ludzkości na obywateli pierwszej i drugiej kategorii, nie zapewni nam bezpieczeństwa. Jest tylko kolejnym krokiem w przepaść.
———————————————————————————————–
Walls, or how Poland joined the use of criminal methods for border protection
The building of walls is becoming an increasingly common phenomenon, and countries in all regions of the world separate themselves by barriers from their neighbors, explaining such behavior with the need to protect borders. However, in order for such a barrier to be created, it is necessary to have an agreement between two countries, which under the norms of international law must ratify the division of land and the designation of the so-called demarcation line. The construction of such a fence must be the result of the consent of both parties. Although in reality, of course, this is not always the case.
In 2015, when the Hungarian government was preparing laws to create a border sluice as soon as possible, Serbian Prime Minister Aleksandar Vucsichi said with indignation that his country will not build walls, will not close itself off, and “will not live in Auschwitz.” And he kept his word. Building walls is purely an independent decision of individual countries. It is often accepted internationally, including by the citizens of a given country. It depends on the degree of fascization of a country and the social and political moods prevailing at the time of the proposal to build such fences. Moods which are appropriately created by the ruling class. 
Walls don’t come off well and are troublesome in terms of image. This is why the European Union is ready to allocate huge funds for specialist equipment to prevent border crossings, such as drones, sensors, and border guard gear, but is reluctant to finance the construction of walls. However, this does not change the fact that such an act is to its advantage when it is done by someone else, in this case by Poland. Therefore, despite the enormous ecological damage accompanying this investment and its totalitarian nature, the EU does not undertake any real pressure on countries which decide to build such walls. On the same principle, it pays neighbouring countries, such as Turkey or Morocco, for using brutal methods to stop migration, which it is unable to use in its own borders due to its declared respect for human rights.
It is of course a well-known fact that people have always migrated, migration is the most natural human process and it would be easier to stop the Danube than the phenomenon of migration. 
The development of technology supports the migration processes. However, it also helps to seal the borders even without putting up a physical structure – through electronic surveillance and warning systems. The most popular methods still include erecting electric fences, barriers made of steel and reinforced concrete panels or barbed wire. A special barrier will be built along the Polish-Belarusian border after the government prepared a bill, President Andrzej Duda signed it, and the legislation came into force. Poland has not asked Belarus for permission to build the fence and has not ratified any bilateral agreements. However, it does not seem realistic that the walls will make people abandon their plans to migrate along this section. Although the wall will certainly add to the danger of loss of life or health when people attempt to cross it.
Walls as a system of control
Building and improving the border control system is aimed at controlling the free movement of people around the world. Putting it up does not require much hassle, because there is always money for issuesconcerning national security, after all. The construction of walls around the world is most often explained by the desire to protect citizens of a given country from terrorism, smuggling, poaching and, of course, migration. Naturally, not all citizens of Poland, as well as not all citizens of other countries concerned with this issue, are in favor of building such walls. But let’s not hide – no borders movements still have fewer fans than the defenders of borders, even if, fortunately, that is slowly changing. For example, emigration of Hungarians or Poles for economic reasons is usually passed over in political debates and also completely suppressed among the citizens of a given country. In a situation put this way, the socially imposed narrative of “migrants wanting to take jobs and live on welfare” is completely incomprehensible. 
Seemingly, this does not matter when discussing the context of the wall’s construction, but only seemingly. It is also the social narrative that gives consent to successive governments to move forward with more and more ideas of fortifying the so-called Fortress Europe, which has unfortunately been joined by Poland, so far being on the sidelines of such events. What is more, it has found itself in the very center of current migration events and is being closely watched. According to the announcement, on 25.01.2022, the first stage of construction of the wall between Poland and Belarus began, aiming to replace the concertina wire fence put up in the summer.
The European Commission does not encourage, but also does not prevent the building of walls 
The European Union officially states that it does not finance the construction of fences, and the funds that member countries receive can be spent on border protection, technical equipment, and the construction of reception centers. Greece and Spain applied for funds to build a fence, but were denied. The Union also did not fund a wall on the Bulgarian-Turkish border. Poland, Lithuania, and Latvia have applied to the EU for reimbursement for the construction of barriers and fences, but have also been rejected.
The biggest boom in putting up barriers was in 2015, when the European Union was put to a real test of humanity. The balance is five new Fortress Europe fortification sites on the so-called Balkan route. All in order to stop people with refugee experiences from Syria after the fall of Aleppo. This time was marked by strong political upheavals, a real test for civil societies and ordinary people whose homes crossed the migratory routes.
Today we have a similar situation, although on an incomparably smaller scale, in Poland, Lithuania, and Latvia. These countries strongly distanced themselves from the events of 2015 and blocked attempts to relocate people with refugee experiences. The European Union neither had strong tools to manage migration at the time, nor had it established constructive strategies to date. Its member states are still effectively blocking and not participating in relocation. And that also includes Poland.  DO TEGO MIEJSCA JEST SPRAWDZONA POPRAWNOŚĆ JĘZYKA LENGŁIDŹ 
When pushbacks began appearing on the Polish-Belarusian border in the summer, it was clear to many that we were obligated to abide by ratified international treaties regarding people with refugee experiences. However, it soon became apparent that Poland had not only rejected these treaties, but had also enacted its own internal law legalizing pushbacks, which officially (and only officially) is an illegal action. The European Union has condemned the actions of the Polish and Lithuanian governments on illegal pushbacks. This is the height of hypocrisy, because we know very well that it has been quietly allowing human rights violations on a massive scale for many years on the external borders of the Union, on the so-called Balkan route, in Italy, Spain and Malta, and from 2020 quite officially in Greece. Croatia is also one of those countries that have become notorious for exceptional brutality towards people trying to cross its borders in an unregulated manner. From our experience working on the Polish-Belarusian border, it seems that Poles do not give way to them. During all these actions of individual states, the only solution of the European Union seems to be the establishment of Eurosur- European Border Surveillance System, that is, the establishment of a common technical framework for action in three phases. Its main purpose is to support member countries in their efforts to reduce irregular migration.
Fortification means huge profits and a cake shared between governments and private companies.
Consent to the maximization of resources allocated to fortifications in individual countries is usually associated with the same thing – creating a sense of external threat, fear of terrorism (especially exaggerated by politicians and the media). Above all, however, all kinds of fortification are simply set against humanity, they are anti-immigration.
The rise of anti-immigrant sentiment is the perfect excuse to plan, build and reinforce fences. It involves all sorts of business, big money and power. Simply building a wall is not enough. To realize its full potential it must have countless electronics and human resources to operate them. New technologies are provided to the state by companies that make millions in profits from operating the fortifications. Human migration is one of the best businesses for the state. For example, in Turkey, in almost every seaside store you can buy a life jacket, which apart from looking similar to a life jacket is rather a makeshift copy of it. A person who finds himself in danger at sea while crossing from Turkey to Greece by dinghy and has only the vest bought there for protection has very little chance of survival. So why doesn’t Turkey ban the sale of such vests knowing that they can lead to death? The answer is simple – Turkey earns huge money on this practice. Just like big companies make money on providing new technology, despite the fact that using it is highly unethical. 
We can and should block the creation of dams and entanglements, and we can express our opposition to these practices. We can take concerted action and try to block the delivery of the various components necessary for the creation of a fence, and inform the public about the actions of those companies that make money from strengthening borders unethically and against humanity. People have migrated, are migrating and will continue to do so regardless of the height of the fence erected. Nevertheless, it very often poses a threat to humans when they attempt to push through it. The countless deaths on the Spanish-Moroccan border in the enclaves of Ceuta and Melilla are a prime example.
Walls, fances, barbed wires
The length of the wall depends on various factors, such as the length of a given border and varies from a few dozen kilometers – such as Ceuta and Mlilla in Spain on the border with Morocco, Hungary and Serbia, Hungary and Croatia, Turkey and Bulgaria, Greece on the land border with Turkey – to over a thousand kilometers as the U.S. on the border with Mexico. 
We can try to trace what objectives guided the creation of fences in different parts of the world at the turn of the last years. Leaving aside, of course, the most famous Berlin Wall, which was built in 1961 and dismantled in 1989, we can start with: 
1953- North Korea/South Korea- 250 km, barbed wire; defensive, anti-immigration
1969- Northern Ireland- 35 km, wall; anti-terrorist
1974- Cyprus- separation line with North Cyprus- 180 km barbed wire 
1980- Morocco- border with Western Sahara- 2700 km of dike and barbed wire; anti-terrorist
1975- South Africa separated from Mozambique with 150 km electric fence; anti-poaching, migration
1980s India/Pakistan- 700 km of barbed wire; anti-terrorist
Russia/Norway – 195 km of barbed wire; anti-immigration
1990- Spain/Morocco- 20 km, wire fence; anti-immigration
1991- USA/Mexico- successively expanded- 1000 km, wall, fence, barbed wire; anti-immigration, anti-smuggling
1994- Israel/Gaza Strip/Palestinian Authority- 60 km of barbed wire; anti-immigration, anti-terrorism
1994- Kuwait/Iraq – 190 km of barbed wire 
2002- Israel/West Coast, Palestinian Authority- 700 km of barbed wire; anti-immigration, anti-terrorism
2003- Bostwania/Zimbabwe 500 km barbed wire; sanitation, anti-immigration
2003- Saudi Arabia/Yemen 1500 km barbed wire; anti-terrorism 
2007- India/Bangladesh 3437 km barbed wire, under construction; anti-immigration 
2007- Iran/Pakistan – 700 km, wall, barbed wire; anti-immigration and anti-smuggling
2009- Egypt/Gaza Strip, Palestinian Authority – 11 km, metal fence; anti-smuggling, anti-terrorism
2009- Saudi Arabia/Iraq- 965 km, barbed wire; anti-terrorist
2011- Israel/Egypt- 230 km, barbed wire; anti-terrorist, anti-immigration 
2012- Greece/Turkey- 12 km, barbed wire; anti-immigration 
2013-Turkey/Syria- 600 km, barbed wire, wall, ditch, under construction; anti-immigration and anti-terrorism
2015- Austria/Slovenia – 4 km; barbed wire; anti-immigration 
2015- Israel Jordan – 30 km, barbed wire, designed; anti-terrorism and anti-immigration
2015- Macedonia/Greece – 50 km, under construction; fence; anti-immigration
2015- Slovenia/Croatia – 80 km, barbed wire, under construction; anti-immigration 
2015- Tunisia/Libya – 168 barbed wire, under construction; anti-terrorist
2015- Hungary/Serbia – 175 km, barbed wire; anti-immigration 
2015- Hungary/Croatia – 41 km, barbed wire, under construction; anti-immigration 
2016- Latvia/Russia – planned for 90 km; anti-immigration 
2021- Poland/Belarus – 150 km, barbed wire; anti-immigration 
2021- Lithuania/Belarus – 500 km, fence under construction, anti-immigration (so far barbed wire)
2022 Poland/Belarus – 180 km , dam under construction; anti-immigration.
These are the official reasons for building dams, walls, fences, entanglements and often electric surveillance systems along national borders. We have much more to say about them – they are products of (neo)colonialism, occupation, racial and class segregation, serving the control and enrichment of those who finance them and the arms industry. They are the products of exploitation, death, and the business of smugglers and human traffickers.
As humanity we are currently facing many problems.
Global warming, deliberate destabilization of strategically located resource-rich countries, wars, the rise of new authoritarian regimes… Militarization and maintenance of the political status quo will only exacerbate these problems, and wars and their devastating effects will begin to affect a growing portion of the population. 
Walls and strengthening the border regime and dividing humanity into first and second class citizens, will not keep us safe. It is just another step into the abyss.

Posted in General.


Against repressions after demo in Krosno!

Fundraising:  pomagam.pl/7w7eph

 

On 12 February 2022, during a demonstration in solidarity with detainees at the Guarded Detention Center for Foreigners in Krosno Odrzańskie, an armed arm of the state responded to the protest with force. One person was hospitalized and many others were subjected togas and beaten. 11 people were detained. They have been charged with an active attack on an officer, and therefore the participants of the demonstrations may be imprisoned for one to 10 years. Many people were also written down. Today, demonstrators face legal consequences. We raise money for legal and medical assistance, so that no one is left with their problem alone. They had the courage to oppose punishing people for their descent, now it is time for us to take care of them. Solidarity is our strength.

///

Detention centers for foreigners are a specific institution designed to punish people for their descent. People deprived of their freedom, by virtue of their passport, have essentially no rights. They do not know how long they will be confined, they are deprived of contact with family and loved ones, and they are deprived of proper medical and psychological care. They experience violence and contempt from service members. They don’t have access to lawyers. They don’t know what stage of the asylum process they are at. They can be deported any day. They are forced to stay in overcrowded cells, lacking any activities. Treating people this way is torture. We will never consent to this!

[Pic. Radosław Sto]

 

12 lutego 2022 podczas demonstracji solidarnościowej z przetrzymywanymi w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim zbrojne ramię państwa odpowiedziało na protest agresją. Jedna osoba trafiła do szpitala, wiele innych zostało potraktowanych gazem i pobitych. 11 osób zostało zatrzymanych. Postawiono im zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza, w związku z czym uczestnikom i uczestniczkom demonstracji grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Wiele osób zostało też spisanych. Zbieramy pieniądze na pomoc prawną, a także medyczną, by nikt nie został ze swym problemem sam. Oni mieli i miały odwagę, by sprzeciwić się karaniu ludzi za ich pochodzenie, teraz czas, byśmy my zadbali o nich. Solidarność naszą bronią!

///

Ośrodki dla cudzoziemców są specyficzną instytucją, która ma za zadanie karać ludzi za ich pochodzenie. Osoby pozbawione wolności, za sprawą swojego paszportu, nie posiadają w zasadzie żadnych praw. Nie wiedzą jak długo będą zamknięte, pozbawione są kontaktu z rodziną i bliskimi, pozbawione są należytej opieki lekarskiej i psychologicznej. Doświadczają przemocy i pogardy ze strony służb. Nie mają dostępu do prawników. Nie wiedzą na jakim etapie procesu azylowego się znajdują. Każdego dnia mogą zostać deportowane. Zmuszone są do przebywania w przeludnionych celach, pozbawione jakichkolwiek aktywności. Takie traktowanie ludzi to tortury. Na to nigdy nie będzie naszej zgody!

[Fot. Radosław Sto]

Posted in Antirep, Solidarity.


DEMONSTRACJA SOLIDARNOŚCIOWA – DOŚĆ KRYMINALIZOWANIA MIGRACJI!

         

KIEDY: 12.02.2022 r.

GDZIE: KROSNO ODRZAŃSKIE

START: 13:30

Chcemy wyrazić solidarność ze wszystkimi osadzonymi w ośrodkach koncentracyjnych. Nie zapomnimy o nich, mimo że władza próbuje zrobić wszystko, by wymazać ich istnienie z publicznej świadomości.

Domagamy się:

  • zaprzestania traktowania osób z doświadczeniem migracji jak przestępców;
  • likwidacji ośrodków koncentracyjnych;
  • przyjęcie przez Unię Europejską i Polskę wszystkich osób, które chcą pozostać na jej terytorium;
  • wstrzymanie deportacji, ze szczególnym naciskiem na deportacje do krajów, gdzie ludzie narażeni są na utratę życia i zdrowia;
  • wdrożenie programów umożliwiających adaptację w nowych krajach;
  • wspólnego stworzenia nowej polityki i całkowitej zmiana systemu, który nie jest dostosowany do wyzwań obecnego świata, takich jak np globalne ocieplenie i związane z nim konsekwencje;
  • wstrzymania budowy muru na granicy polsko-białoruskiej, wymierzonego bezpośrednio w osoby migrujące oraz przynoszącego bezpowrotne zniszczenie Puszczy Białowieskiej.

Migrowanie nie jest przestępstwem. Każda osoba ma prawo do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania i szukania lepszego życia w innym. Osoby migrujące nie mogą być traktowane jak przestępcy. Pomimo tego, że osoby migrujące nie popełniły żadnej zbrodni i nie powinny być traktowane jak przestępcy, są ścigane i więzione.

Nie zgadzamy się na kryminalizację migracji!
Nie zgadzamy się na nielegalne pushbacki, będące bezpośrednim zagrożeniem życia!
Nie godzimy się na istnienie ośrodków koncentracyjnych, gdzie ludzie przetrzymywani są miesiącami bez wyroków, w warunkach dużo gorszych niż te w więzieniach!

Prawo do swobodnego przemieszczania się jest jednym z podstawowych ludzkich praw. Przez wieki władcy i rządy próbowały utrzymać kontrolę nad ludźmi ograniczając ich prawo do decydowania o sobie, w tym zmiany miejsca zamieszkania.

Dziś, mogłoby się wydawać, żyjemy w świecie, gdzie prawa człowieka są przestrzegane a mroczne czasy, gdy wąska grupa ludzi mogła decydować o życiu lub śmierci, wolności lub więzieniu innych, należą do przeszłości. Tymczasem na naszych oczach ma miejsce brutalna segregacja ludzi, na tych, którzy są „legalni” i tych „nielegalnych”. Ci „nielegalni” pozbawieni są podstawowych praw; prawa do wolności – bezterminowo więzieni w tzw „ośrodkach detencyjnych”, a często też prawa do życia – zatrzymani po przekroczeniu granicy, często na skraju wyczerpania, wywożeni są z powrotem do lasu i tam porzucani. Wiemy o kilkunastu osobach zamordowanych w ten sposób. Od osób uratowanych w lesie słyszeliśmy o kilkudziesięciu. Nikt nie wie dokładnie ile istnień pochłonął już reżim graniczny.
Osoby, którym udało się złożyć wnioski o azyl i te, które dzięki staraniom wielu osób i grup pomocowych, nie zostały wywiezione do lasu, trafiają do ośrodków koncentracyjnych. Nie wiedzą ile spędzą w nich czasu, nie wiedzą na jakim etapie jest ich procedura, nie mają kontaktu ze swoimi bliskimi ani ze światem zewnętrznym, przetrzymywani są w przeludnionych celach, często nie wiedząc nawet gdzie się znajdują. Tygodnie i miesiące spędzone w tych warunkach wzmagają frustrację i strach przed deportacją lub kolejnymi miesiącami w izolacji.

Uwięzieni są całkowicie pozbawiani możliwości decydowania o sobie, wybór środków protestu jest niewielki. Głodówka i bunt. To są środki ostateczne. Doprowadzeni do skrajności, narażając się na brutalną pacyfikację, stawiają na szali swoje życie w desperackim akcie walki o wolność i godność.

Reżim graniczny ma za zadanie dyscyplinować. Dyscyplinowane są osoby z doświadczeniem migracji, żyjące w ciągłej niepewności i strachu przed deportacją czy zamknięciem w więzieniu. Propaganda antymigrancka pozwala z kolei wzbudzić w społeczeństwie irracjonalny strach przed „obcymi”, który umożliwia wprowadzanie kolejnych stanów wyjątkowych i ograniczeń wolności.
Z tą ideą biegle współpracują wielkie organizacje charytatywne, hojnie dotowane przez biznesmenów i coraz większą ilość polityków. Pod ich działaniami, pozornie dyktowanymi troską o powstrzymanie wzrostu nierówności społecznych, politycznych i ekonomicznych, występujących między najbogatszymi a większością ludzi żyjących na świecie, kryje się jedynie cel utrzymania statusu quo oraz zależności krajów globalnego Południa.

Media zdążyły już przyzwyczaić nas do tego, że wartość ludzkiego życia jest różna i zależeć może tylko od tego po której stronie jakiejś granicy się znajdujemy. Nie zgadzając się na instrumentalne traktowanie ludzi na granicy, łączymy się też w walce z innymi przejawami dyskryminacji w obrębie kapitalistycznego porządku.

SOLIDARNOŚĆ NASZĄ BRONIĄ!


ENGLISH

Migration is not a crime

Enough of criminalizing migration

We want to express our solidarity with all those imprisoned in closed retention centers. Officially they are called centers for foreigners, but we prefer to speak of retention centers, because the conditions in which people live there have nothing to do with what legally should be a center for foreigners.

We will not forget about these people, even though the authorities are trying to do everything in their power to erase their existence from public awareness.

Migrating is not a crime. Everyone have the right to change their place of residence, wherever it is because they are seeking for a better life or not. However, despite the fact that they did not commit any crime, migrants are all over Europe prosecuted and imprisoned.

This is unacceptable! To show our solidarity we decided that we want to pay one of the retention centers a visit.

Saturday 12.02.22: International Demonstration against all retention centres
Meeting point 13:30 in Krosno Odrzańskie, Poland
Bring your banners and friends!

Freedom of movement is one of the basic human rights. For centuries, rulers and governments have tried to keep it under control. Today it seems to us that we live in a world where human rights are respected. But a brutal segregation of people is taking place in front of our eyes, between those who are “legal” and those who are “illegal”. The “illegal” ones are deprived of basic rights; the right to freedom – indefinitely imprisoned in the so-called “detention centers”, and the right to life – people detained after crossing the border, often on the verge of exhaustion, are taken back to the forest and abandoned there. We know about a dozen people murdered in this way, we have heard about several dozen from people rescued in the forest. Nobody knows how many lives have already been consumed by the border regime in Poland and Europe.

People who managed to fill asylum applications and those who, thanks to the efforts of many people and aid groups, were not taken to the forest, end up in closed retention centers. They do not know how much time they will spend there, they do not know at what stage their procedure is, they have no contact with their relatives or the outside world, they are held in overcrowded cells, and often do not even know where they are. The lack of information given to these people about their own case – supposedly there by administrative decree -, and the absence of a real legal framework makes the living conditions inside these centers even worse than in prisons. Weeks and months spent in these conditions, fearing deportation or more months in isolation, increases frustration, depression and bad health conditions. Completely deprived of the power to decide for themselves, they have little choice of means of protest. Hunger strike and revolt. These are the last resort measures. No one who is not brought to extremes chooses to risk their lives by starving themselves or by risking brutal pacification.

Anti-immigration propaganda makes it possible to arouse an irrational fear of “strangers” in society, which enables the introduction of further states of emergency and restriction of freedom not only for migrants, but for all society. Outwardly, entrepreneurs and politicians show concern through generously subsidized charities while in the background, in politics, they do everything to maintain the status quo – namely the dependency of the so-called ‘countries of the global south’. They ignore the fact that this dependency leads to war, inequality in the distribution of resources, flight and migration. Underpinned by media reports, we are becoming more and more accustomed to the fact that a life is worth different amounts depending on which side of the border we stand.

We do not agree to such objectification of people.

We demand:

  • no longer treating people with a migration experience as criminals
  • liquidation of the retention centers
  • admission by the European Union and Poland of all people who want to stay on its territory
  • suspension of ALL deportations
  • implementation of programs enabling adaptation in new countriesjointly creating a new policy and completely changing a system that is not adapted to the challenges of the present world, such as e.g. global warming and its consequences
  • suspension of the construction of a wall on the Polish-Belarusian border, aimed directly at migrants and bringing the irretrievable destruction of the Białowieża Forest

We want nothing less than to destroy the Fortress Europe and an end to the global system of borders.

Thus we make this open-call for an international demo in Krosno Odrzańskie, not far from where one of the most brutal retention center, Wędrzyn, is located.

On February 12th we call all organisations and individuals in solidarity to come and gather in Krosno Odrzańskie!

Bring your banners and friends! Take care of each other. Come prepared and autonomous.
Make sure to wear a mask. There will be food.


DEUTSCH

Migration ist kein Verbrechen

Schluss mit der Kriminalisierung von Migration

Wir möchten unsere Solidarität mit all jenen zum Ausdruck bringen, die in den geschlossenen Auffanglagern inhaftiert sind. Offiziell werden sie zwar als Erstaufnahmeeinrichtungen bezeichnet, wir ziehen es allerdings vor, von Auffanglagern zu sprechen, weil die Bedingungen, unter denen Menschen dort leben, nichts mit dem zu tun haben, was rechtlich gesehen eine Erstaufnahmeeinrichtung sein sollte.

Wir werden diese Menschen nicht vergessen, auch wenn die Behörden alles in ihrer Macht stehende tun, um ihre Existenz aus dem öffentlichen Bewusstsein fernzuhalten.

Bewegungsfreiheit ist kein Verbrechen. Jeder Mensch hat das Recht, den Wohnsitz zu wechseln, sei es, weil er ein besseres Leben sucht oder aus jeglichen anderen Gründen. Doch obwohl sie kein Verbrechen begangen haben, werden Migrant:innen in ganz Europa verfolgt und inhaftiert.

Das ist inakzeptabel! Um unsere Solidarität zu zeigen, haben wir uns entschieden, einem der geschlossenen Auffanglager einen Besuch abzustatten.

Samstag 12.02.22: Internationale Demonstration gegen das Auffanglagern

Bringt eure Transpis und Freund:innen mit!

Bewegungsfreiheit ist eines der grundlegenden Menschenrechte. Jahrhunderte lang haben Herrschende und Regierungen versucht, sie unter Kontrolle zu halten. Heute haben wir den Eindruck, in einer Welt zu leben, in der die Menschenrechte geachtet werden. Aber vor unseren Augen findet eine brutale Trennung statt, zwischen Menschen, die “legal” sind, und denen, die “illegal” sind. Den “Illegalen” werden die grundlegenden Rechte vorenthalten: das Recht auf Freiheit – sie werden auf unbestimmte Zeit in den so genannten “Ausländerzentren” inhaftiert – sowie das Recht auf Leben – die Menschen, die nach dem Grenzübertritt festgenommen werden, sind oft am Rande der Erschöpfung und werden in den Wald zurückgebracht und dort ausgesetzt. Wir wissen von einem Dutzend Menschen, die auf diese Weise ermordet wurden. Wir haben von mehreren Dutzend Menschen gehört, die im Wald in letzer Minute gerettet wurden. Niemand weiß, wie viele Menschenleben das Grenzregime in Polen und Europa bereits gekostet hat.

Menschen, die es geschafft haben, einen Asylantrag zu stellen, und solche, die dank der Bemühungen vieler Hilfsorganisationen und Einzelpersonen nicht in den Wald gebracht wurden, landen in geschlossenen Auffanglagern. Sie wissen nicht, wie viel Zeit sie dort verbringen werden, sie wissen nicht, in welcher Phase der Bearbeitung sich ihr Verfahren befindet, sie haben keinen Kontakt zu ihren Angehörigen oder zur Außenwelt, sie werden in überfüllten Zellen festgehalten und wissen oft nicht mal, wo sie sich befinden. Der Mangel an Informationen, die diese Menschen über ihren eigenen Fall erhalten (der angeblich durch einen Verwaltungserlass geregelt ist), und das Fehlen eines echten rechtlichen Rahmens machen die Lebensbedingungen in diesen Zentren noch schlimmer als in den Gefängnissen. Wochen- und Monatelange Aufenthalte unter diesen Bedingungen, die Angst vor der Abschiebung oder weitere Monate in Isolation verstärken Frustration, Depression und den oft ohnehin schon schlechten Gesundheitszustand. Völlig der Möglichkeit beraubt, selbst zu entscheiden, haben sie kaum eine Wahl der Protestmittel. Hungerstreik und Revolte. Das sind die letzten Mittel, die zur Verfügung stehen. Niemand, der nicht zum Äußersten getrieben wird, bringt sein Leben in Gefahr, indem er hungert oder eine brutale Unterwerfung riskiert.

Die migrationsfeindliche Propaganda schürt in der Gesellschaft eine irrationale Angst vor “Fremden”, die die Einführung weiterer Ausnahmezustände und somit die Einschränkung der Freiheit für die gesamte Gesellschaft ermöglicht.
Nach außen hin zeigen sich Unternehmer- und Politiker:innen durch großzügig subventionierte Wohltätigkeitsorganisationen besorgt während sie im Hintergrund, in der Politik alles daran setzen den Status quo – nämlich die Abhängigkeit der sog. ‘Länder des globalen Südens’ aufrechtzuerhalten. Dabei ignorieren Sie, dass genau diese Abhängigkeit zu Krieg, ungleichheit in der Ressourcenverteilung, Flucht- und Migration führt.
Durch Medienberichte untermauert, gewöhnen wir uns immer mehr daran, dass ein Leben unterschiedlich viel wert ist, jenachdem, auf welcher Seite der Grenze wir stehen.

Eine Solche Objektivierung von Menschen können und dürfen wir nicht weiter zulassen!

Wir fordern:

  • Schluss mit der Kriminalisierung von Menschen mit Migrationserfahrung
  • die Auflösung von Auffanglagern
  • die Aufnahme aller Menschen, die auf dem Gebiet der Europäischen Union und Polens bleiben wollen, durch die Europäische Union
  • Aussetzung ALLER Abschiebungen
  • Umsetzung von Programmen, die eine Integration in neue Länder ermöglichen
  • Gemeinsame Entwicklung einer neuen Politik und vollständige Veränderung eines Systems, das nicht an die Herausforderungen der heutigen Welt angepasst ist, wie z.B. die globale Erwärmung und ihre Folge
  • die Aussetzung des Baus einer Mauer an der polnisch-weißrussischen Grenze, die sich direkt gegen Migrant:innen richtet und die unwiederbringliche Zerstörung des Białowieża-Waldes mit sich bringt

Wir wollen nichts weniger als die Zerstörung der Festung Europa und ein Ende des globalen Grenzsystems.

Deshalb rufen wir alle solidarischen Organisationen und Einzelpersonen zu einer internationalen Demo in Krosno Odrzańskie auf!
Bringt eure Transpis und Freund:innen mit! Kümmert euch umeinander. Kommt vorbereitet und autonom. Tragt unbedingt eine Maske. Es wird Essen geben.


FRENCH

Assez de criminaliser la migration !

Nous voulons exprimer notre solidarité avec toutes les personnes emprisonnées dans les centres de rétention fermés. Officiellement, ils sont appelés “centres pour étrangers”, mais nous préférons parler de centres de rétention car les conditions dans lesquelles ces personnes y vivent n’ont rien à voir avec ce que devrait être légalement un centre pour étrangers.
Nous n’oublierons pas ces personnes, même si les autorités tentent de tout faire pour effacer leur existence de la conscience publique.

Migrer n’est pas un crime. Toute personne a le droit de changer de lieu de résidence, que ce soit parce qu’elle cherche à avoir une vie meilleure ou pour n’importe quelle autre raison. Cependant, bien qu’ils n’aient commis aucun crime, les personnes migrantes sont partout en Europe poursuivies et emprisonnées.
C’est inacceptable ! Pour montrer notre solidarité, nous avons décidé de rendre visite à l’un des centres de rétention.

Samedi 12.02.22 : Manifestation internationale contre les centres de rétention
Rendez-vous à 13:30 à Krosno Odrzańskie, Pologne
Apportez vos bannières et vos ami-es !

La liberté de mouvement est l’un des droits humains fondamentaux. Pendant des siècles, les dirigeants et les gouvernements ont essayé de garder sous contrôle les flux migratoires. Aujourd’hui, il nous semble vivre dans un monde où les droits humains sont respectés. Pourtant une ségrégation brutale des personnes a lieu sous nos yeux, entre celles qui sont “légales” et celles qui sont “illégales”. Les personnes “illégales” sont privées de leurs droits fondamentaux : le droit à la liberté – elles sont emprisonnées indéfiniment dans les “centres de rétention”, et le droit à la vie – après avoir franchi la frontière, les personnes souvent au bord de l’épuisement, sont arretées, ramenées dans la forêt et abandonnées là. Nous connaissons une douzaine de personnes qui sont mortes de cette manière, et nous avons entendu parler de plusieurs douzaines qui ont été secourues dans la forêt. Personne ne peut dire combien de vies ont déjà été arrachées par le régime frontalier Polonais et Européen.

Les personnes qui ont réussi à remplir une demande d’asile et celles qui, grâce aux efforts de nombreuses personnes et groupes d’aide, n’ont pas été rammenées dans la forêt, se retrouvent dans des centres de rétention fermés. Elles ne savent pas combien de temps elles y passeront, elles ne savent pas à quel stade en est leur procédure, elles n’ont aucun contact avec leurs proches ou avec le monde extérieur, détenues dans des cellules surpeuplées, et ne savent souvent même pas où elles se trouvent. Le manque d’informations procurées à ces personnes sur leur propre cas – elles sont enfermées par décret administratif -, et l’absence d’un véritable cadre juridique rendent les conditions de vie à l’intérieur de ces centres encore pires que dans des prisons. Les semaines et les mois passés dans ces conditions, dans la crainte d’une expulsion ou d’autres mois d’isolement, augmentent la frustration, la dépression et les conditions de santé déjà déplorables dès leur arrivée. Totalement privés du pouvoir de décider pour elles-mêmes, elles n’ont guère le choix des moyens de protestation. Grève de la faim et révolte. Ce sont les mesures de dernier recours. Aucune personne qui n’est pas poussée à l’extrême ne choisit de jouer sa vie en s’affamant ou en risquant une pacification brutale.

La propagande anti-immigration permet de susciter une peur irrationnelle des “étrangers” dans la société. Cette peur permet à son tour d’instaurer de nouveaux états d’urgence et de restreindre la liberté non seulement des personnes migrantes, mais de toute la société avec elles. À l’extérieur, les entrepreneurs et les politiciens se montrent préoccupés par des œuvres de charité généreusement subventionnées, tandis qu’en arrière-plan, ils font tout pour maintenir le statu quo – à savoir la dépendance des soi-disant “pays du Sud”. Ils n’ignorent pas pourtant que cette dépendance entraîne la guerre, l’inégalité dans la répartition des ressources, la fuite et la migration. Sous l’influence des médias, nous sommes de plus en plus habitués à ce qu’une vie ait une valeur différente selon le côté de la frontière où nous nous trouvons.

Nous nous opposons à une telle chosification des personnes.

Nous exigeons
– de ne plus traiter les personnes ayant une expérience de la migration comme des criminelles
– la liquidation des centres de rétention
– l’admission par l’Union européenne et la Pologne de toutes les personnes qui veulent rester sur son territoire
– la suspension de TOUTES les déportations
– la mise en place de programmes permettant l’adaptation dans les nouveaux pays
– la création conjointe d’une nouvelle politique et changement complet d’un système qui n’est pas adapté aux défis du monde actuel, comme par exemple le réchauffement climatique et ses conséquences.
– la suspension de la construction du mur à la frontière entre la Pologne et la Biélorussie, visant directement les personnes migrantes et entraînant la destruction irrémédiable de la forêt de Białowieża.

Nous ne voulons rien de moins que la destruction de la forteresse Europe et la fin du système mondial des frontières.

C’est pourquoi nous lançons cet appel ouvert à une manifestation internationale à Krosno Odrzanskie.
Le 12 février, nous appelons toutes les organisations solidaires et les personnes individuelles à venir à cette manifestation ou à soutenir l’action d’une manière ou d’une autre.

Apportez vos bannières et vos ami-es ! Prenez soin les un-es des autres. Venez préparé-es et autonomes. N’oubliez pas de porter un masque. Il y aura à manger.
Si vous souhaitez contribuer à quelque chose, donner un avis, un texte à lire pendant la manifestation (au plus vite pour laisser le temps de traduire en polonais!) ou si vous avez des questions, vous pouvez nous écrire à  no_borders_team@riseup.net

La solidarité est notre arme!


SPAIN

¡Basta de criminalizar la migración!

Queremos expresar nuestra solidaridad con todas las personas encarceladas en centros de retención. Oficialmente, se llaman “centros para extranjeros”, pero nosotros preferimos llamarlos centros de detención cerrados porque las condiciones en las que viven estas personas no tienen nada que ver con lo que debe ser legalmente un centro para extranjeros.
No olvidaremos a estas personas, aunque las autoridades intenten hacer todo lo posible por borrar su existencia de la conciencia pública.

La migración no es un delito. Toda persona tiene derecho a cambiar de lugar de residencia, ya sea porque busca una vida mejor o por cualquier otro motivo. Sin embargo, aunque no hayan cometido ningún delito, las personas migrantes son perseguidas y encarceladas por toda Europa.
¡Esto es inaceptable! Para mostrar nuestra solidaridad, decidimos hacerle una visita a uno de los centros de retención.

Sábado 12.02.22: Manifestación internacional contra los centros de retención
Encuentro a las 13:30 en Krosno Odrzańskie, Polonia
¡Trae tus pancartas y a tus amig@s!

La libertad de circulación es uno de los derechos humanos fundamentales. Durante siglos, los gobernantes y los gobiernos han intentado mantener los flujos migratorios bajo control. Hoy parece que vivimos en un mundo donde se respetan los derechos humanos. Sin embargo, se está produciendo una brutal segregación de personas ante nuestros ojos, entre las que son “legales” y las que son “ilegales”. Las personas “ilegales” se ven privadas de sus derechos básicos: el derecho a la libertad – se les encarcela indefinidamente en “centros de retención”, y el derecho a la vida – después de cruzar la frontera, las personas, a menudo extenuadas, son detenidas, llevadas al bosque y abandonadas allí. Sabemos de una docena de personas que han assessinado de esta manera, y hemos oído de varias docenas que han sido rescatadas en el bosque. Nadie puede decir cuántas vidas ha arrebatado ya el régimen fronterizo polaco y europeo.

L@s que han conseguido presentar una solicitud de asilo y l@s que, gracias a los esfuerzos de muchas personas y grupos de ayuda, no han sido devuelt@s a la selva, les traen a centros de retención cerrados. No saben cuánto tiempo van a estar allí, no saben en qué fase se encuentra su expendiente, no tienen contacto con sus familiares ni con el mundo exterior, están recluid@s en celdas superpobladas y a menudo ni siquiera saben dónde están. La falta de información proporcionada a estas personas sobre su propio caso (están encerradas por decreto administrativo) y la ausencia de un marco legal adecuado hacen que las condiciones dentro de estos centros sean aún peores que en las cárceles. Las semanas y meses que se pasan en estas condiciones, con el temor a la deportación o a otros meses de aislamiento, aumentan la frustración, la depresión y las condiciones de salud que ya son deplorables al llegar. Totalmente privad@s del poder de decidir por sí mism@s, tienen pocas opciones de medios de protesta. Huelga de hambre y revuelta. Estas son las medidas de último recurso. Nadie que no sea llevado al extremo elige jugarse la vida pasando hambre o arriesgándose a una pacificación brutal.

La propaganda contra la inmigración contribuye a crear un miedo irracional a los “extranjeros” en la sociedad. Este miedo, a su vez, permite nuevos estados de excepción y la restricción de la libertad no sólo de las personas inmigrantes, sino de toda la sociedad con ellas. En el exterior, los empresarios y los políticos se ocupan de las obras de caridad generosamente subvencionadas, mientras que en el fondo hacen todo lo posible por mantener el statu quo, es decir, la dependencia de los llamados “países del Sur”. Son conscientes de que esta dependencia conduce a la guerra, al reparto desigual de los recursos, a la huida y a la migración. Bajo la influencia de los medios de comunicación, estamos cada vez más acostumbrados a la idea de que una vida tiene un valor diferente según el lado de la frontera en el que nos encontremos.

Nos oponemos a esa mercantilización de las personas.

Exigimos
– dejar de tratar a las personas con experiencia migratoria como delincuentes
– la liquidación de los centros de detención
– la admisión por parte de la Unión Europea y de Polonia de todas las personas que quieran permanecer en su territorio
– la suspensión de TODAS las deportaciones
– el establecimiento de programas de adaptación en los nuevos países
– la creación conjunta de una nueva política y un cambio completo de un sistema que no está adaptado a los retos del mundo actual, como el calentamiento global y sus consecuencias
– la suspensión de la construcción del muro en la frontera entre Polonia y Bielorrusia, que afecta directamente a las personas migrantes y provoca la destrucción irreparable del bosque de Białowieża.

Queremos nada menos que la destrucción de la Fortaleza Europa y el fin del sistema global de fronteras.

Por eso lanzamos esta convocatoria abierta para una manifestación internacional en Krosno Odranskie.
El 12 de febrero hacemos un llamado a todas las organizaciones y personas solidarias para que acudan a esta manifestación o apoyen la acción de alguna manera

¡Trae tus pancartas y a tus amig@s! Cuidaros l@s un@s a l@s otr@s. Vengan preparad@s y autonom@s. No olviden llevar una máscara. Habrá comida.
Si quieres aportar algo, dar una opinión, un texto para que se lea durante la manifestación (¡lo antes posible para dar tiempo a la traducción al polaco!) o si tienes alguna pregunta, puedes escribirnos a no_borders_team@riseup.net


* كفى لتجريم الهجرة *

  نريد أن نعبر عن تضامننا مع جميع المسجونين في مراكز الاحتفاظ المغلقة التي يُطلق عليها رسميًا اسم مراكز للأجانب، لكننا نفضل التحدث عنها كمراكز احتفاظ لأن الظروف التي يعيش فيها الأشخاص هناك لا علاقة لها بما يجب أن يكون، حسب القانون، مركزاً للأجانب.
لن ننسى هؤلاء الأشخاص، رغم أن السلطات تحاول أن تفعل كل ما في وسعها لمحو وجودهم من الوعي العام.
الهجرة ليست جريمة.  لكل فرد الحق في تغيير مكان إقامته أينما كان، بغض النظر عن كونه يسعى إلى حياة أفضل أم لا. ومع ذلك، على الرغم من حقيقة أنهم لم يرتكبوا أي جريمة، تتم محاكمة وسجن المهاجرين في جميع أنحاء أوروبا.
هذا غير مقبول!  لإظهار تضامننا، قررنا أننا نريد زيارة مركز “فينجن” للاحتفاظ.
* السبت ١٢-٢-٢٠٢٢: مظاهرة دولية ضد مركز الاحتفاظ بفينجن
 نقطة الالتقاء عند الساعة ١٢ ظهراً في ساحة مدينة كروسنو، اودجاينسكية، بولندا
 أحضر لافتاتك وأصدقائك! *
حرية التنقل هي أحد حقوق الإنسان الأساسية. لقرون طويلة، حاول الحكام والحكومات إبقائها تحت السيطرة. اليوم، يبدو لنا أننا نعيش في عالم تُحترم فيه حقوق الإنسان. لكن الفصل الوحشي بين الناس يحدث أمام أعيننا، بين أولئك “الشرعيين” وأولئك “غير الشرعيين”. الأشخاص “غير الشرعيين” محرومون من الحقوق الأساسية ؛ الحق في الحرية – المسجونون إلى أجل غير مسمى في ما يسمى بـ “مراكز الاحتجاز” ، والحق في الحياة – يتم إعادة الأشخاص المحتجزين بعد عبور الحدود، غالبًا على وشك الإنهاك، إلى الغابة ويتم التخلي عنهم هناك. نحن نعلم مقتل عشرات الأشخاص بهذه الطريقة، وقد سمعنا عن عشرات الأشخاص الذين تم إنقاذهم في الغابة. لا أحد يعرف عدد الأرواح التي قضى عليها نظام الحدود في بولندا وأوروبا.
الأشخاص الذين تمكنوا من ملء طلبات اللجوء وأولئك الذين، بفضل جهود العديد من الأشخاص ومجموعات الإغاثة، لم يتم نقلهم إلى الغابة، ينتهي بهم الأمر في مراكز احتجاز مغلقة. لا يعرفون مقدار الوقت الذي سيقضونه هناك، ولا يعرفون في أي مرحلة تكون إجراءاتهم، و ليس لديهم اتصال بأقاربهم أو بالعالم الخارجي، وهم محتجزون في زنازين مكتظة، وغالبًا لا يعرفون حتى أين هم.
قلة المعلومات المقدمة لهؤلاء الأشخاص حول حالتهم – التي يفترض وجودها بموجب مرسوم إداري – وغياب إطار عمل قانوني حقيقي، يجعل الظروف المعيشية داخل هذه المراكز أسوأ مما هي عليه في السجون. الأسابيع والأشهر التي يقضونها في هذه الظروف بحالة خوف من الترحيل أو من قضاء وقت أطول في العزلة، تزيد من الإحباط والاكتئاب و الظروف الصحية السيئة. محرومون تمامًا من سلطة اتخاذ القرار بأنفسهم، وليس لديهم خيار سوى القليل من وسائل الاحتجاج. كالإضراب عن الطعام أو التمرد. هذه هي تدابير الملاذ الأخير. لا أحد يختار أن يخاطر بحياته بتجويع نفسه أو بالمخاطرة بأن تتم تهدئة تمرده بطرق وحشية.
 الدعاية المناهضة للهجرة تعزز إمكانيةإثارة مخاوف غير عقلانية من “الغرباء” في المجتمع مما يتيح فرض المزيد من حالات الطوارئ و تقييد الحرية ليس فقط للمهاجرين، بل لكافة فئات المجتمع.  ظاهريًا، يُظهر رجال الأعمال والسياسيون قلقهم من خلال الجمعيات الخيرية المدعومة بسخاء بينما في الخلفية، في السياسة، يبذلون قصارى جهدهم للحفاظ على الوضع الراهن – أي تبعية ما يسمى بـ “دول الجنوب العالمي” متجاهلين حقيقة أن هذه التبعية تؤدي إلى الحرب و عدم المساواة في توزيع الموارد و الهرب و الهجرة. استنادًا إلى التقارير الإعلامية، أصبحنا أكثر اعتيادًا على حقيقة أن قيمة حياة الإنسان تختلف اعتمادًا على أي جانب من الحدود نقف.
نحن لا نوافق على معاملة الناس كأشياء. 
نحن نطالب بالتالي:
– التوقف عن معاملة من يخوضون تجربة الهجرة كمجرمين
– إنهاء وجود مراكز الاحتفاظ أو الحجز
– قبول الاتحاد الأوروبي و بولندا لجميع الأشخاص الذين يريدون البقاء على أراضيهم
– وقف جميع عمليات الترحيل
 – تنفيذ برامج تمكن من التكيف في بلدان جديدة
 – وضع سياسة جديدة بشكل مشترك و التغيير الكامل لنظام لا يتكيف مع تحديات العالم الحالي،  الاحتباس الحراري و عواقبه على سبيل المثال
 – تعليق بناء جدار على الحدود البولندية-البيلاروسية، والذي يستهدف المهاجرين بشكل مباشر و سيتسبب بإحداث تدمير لا رجعة فيه لغابة بياوفييجا. 
لا نريد أقل من تدمير “حصن أوروبا” ووضع حد لنظام الحدود العالمي.
لذلك نجري هذه الدعوة المفتوحة لمظاهرة دولية في كروسنو اودرانسكية، حيث يقع “فينجن”وهو أحد أكثر مراكز الاحتجاز قسوة.
* في الثاني عشر من فبراير ندعو جميع المنظمات والأفراد المتضامنين للحضور و التجمع في ساحة مدينة كروسنو ظهرًا. من هناك سنذهب معًا إلى مركز الاحتفاظ *
أحضر لافتاتك و أصدقائك! اعتنوا ببعضكم البعض.  تعال مستعدًا و مستقلًا. تأكد من ارتداء قناع. سيكون هناك طعام.  إذا كنت ترغب في المساهمة بشيء ما أو القيام بمداخلات أو إذا كانت لديك أسئلة، يمكنك مراسلتنا على البريد الإلكتروني: no_borders_team@riseup.net

*Êdî bes e ji krîmînalîzekirina koçberiyê*

Em piştgiriye didine hemû kesên ku di navendên kampên girtî yên penaberan. Bi awayekî fermî ji wan re navendên biyaniyan tê gotin, lê em tercîh dikin ku em behsa navendên ragirtinê bikin, ji ber ku şert û mercên ku ev kes tê de dijîn, ti pêwendiya wê bi wê re nîne ku bi qanûnî divê navendek ji bo biyaniyan be.
Em ê van kesan ji bîr nekin, her çiqas desthilatdar bi hemû hêza xwe hewl dide hebûna wan ji hişmendiya gel derxîne.
Koçkirin ne sûc e.  Mafê her kesî heye ku cihê rûniştina xwe biguherîne, li ku derê be, ji ber ku ew li jiyanek çêtir digerin.  Lê belê tevî ku tu sûc nekirine jî, koçber li seranserê Ewropayê tên darizandin û girtin.
Ev nayê qebûlkirin!  Ji bo ku em piştgiriya xwe nîşan bidin, me biryar da ku em biçin serdana navenda vegirtinê ya Vengenê.
*Roja Şemiyê 12.02.22: Çalakiya Navnetewî ya li dijî navenda vegirtinê ya Vengen
Cihê çalakiyê li Krosno Odrzańskie, Townsquare, Polonya seat 13.30
 Pankart û hevalên xwe bînin!*
Azadiya tevgerê yek ji mafên bingehîn ên mirovan e.  Bi sedsalan, serdest û hukûmet hewl dane ku wê di bin kontrolê de bihêlin. Îro ji me re xuya dike ku em di cîhanek ku mafên mirovan tê de têne rêz kirin de dijîn.  Lê di navbera kesên “qanûnî” û yên “neqanûnî” de veqetandineke hovane ya mirovan li ber çavên me pêk tê. Yên “neqanûnî” ji mafên bingehîn bêpar in;  mafê azadiyê –ji bo demeke nediyar di girtîgehên bi navê “navenda binçavkirinê” de, û mafê jiyanê – kesên ku piştî sînor derbas dikin, gelek caran li ber westanê ne, dîsa tên birin daristanê û li wir tên terikandin. Em bi dehan kesên bi vî rengî hatine qetilkirin dizanin, me bi dehan kes ji kesên di daristanê de hatine rizgarkirin bihîstiye.  Kes nizane li Polonya û Ewropayê çend kes ji aliyê rejîma sînor ve hatine kuştin.
Kesên ku serlêdanên penaberiyê dagir kirin û yên ku bi hewldana gelek kes û komên alîkariyê nebirin daristanê, dawî li navendên ragirtinê yên girtî tên. Nizanin dê çiqas wext li wir derbas bikin, nizanin rêgehên wan di kîjan qonaxê de ye, têkiliya wan bi xizmên xwe û cîhana derve re tune, di hucreyên qelebalix de têne girtin û pir caran jî nizanin li ku derê ne. Kêmbûna agahdariya ku ji van kesan re di derbarê doza wan de -ku bi biryarnameya îdarî li wir e- û nebûna çarçoveyek qanûnî ya rast rewşa jiyanê di hundurê van navendan de ji ya zindanan xerabtir dike. Hefte û mehên ku di van şert û mercan de derbas dibin, ji tirsa dersînorkirinê an bêtir mehên di îzolasyonê de, bêhêvî, depresyonê û şert û mercên tenduristiyê yên xirab zêde dike.  Bi tevahî ji hêza wan a biryardayînê bêpar mane, bijartina wan a rêgezên îtîrazê hindik in. Greva birçîbûnê û serhildan.  Ev tedbîrên dawî ne.  Kesê ku negihîştiye asta tundûtûjiyê, jiyana xwe bi birçîbûna xwe an bi xetera bêqam hovane hildibijêre. 
Propagandaya dijî koçberiyê dihêle ku tirsek neaqilane ji “xerîban” di civakê de derxe, ku rê dide rewşên awarte yên din û sînordarkirina azadiyê ne tenê ji bo koçberan, lê ji bo tevahiya civakê. Ji derve de, karsaz û siyasetmedar bi xêrxwaziyên bi comerdî piştgirî didin nîgeraniyê nîşan didin dema ku di paşerojê de, di siyasetê de, her tiştî dikin da ku statukoyê biparêzin – ango girêdayîbûna bi navê ‘welatên başûrê cîhanî’. Ew vê rastiyê paşguh dikin ku ev girêdayîbûn dibe sedema şer, newekheviya di dabeşkirina çavkaniyan de, revîn û koçberiyê.  Li gorî raporên medyayê, em her ku diçe bêtir fêr dibin ku jiyanek li gorî kîjan aliyê sînor raweste, bi nirxek cûda ye. 
Em bi vî rengî objektîfkirina mirovan qebûl nakin.
Em daxwaz dikin
– êdî kesên xwedî serpêhatîya koçberiyê wek sûcdar nabînin
 – tasfiyekirina navendên ragirtinê
 – qebûlkirina ji aliyê Yekîtiya Ewropî û Polonya ya hemû kesên ku dixwazin li ser xaka wê bimînin
 – rawestandina HEMÛ dersînorkirin ê 
 – pêkanîna bernameyên ku li welatên nû îmkana adaptasyonê dide
– bi hev re sîyaseteke nû û pergalek ku ne li gorî kêşeyên cîhana dirist bikin, bi temamî biguherînin, wek mînak.  germbûna cîhanî û encamên wê
– Rawestandina avakirina dîwarê li ser sînorê Polonya-Belarûsya, ku rasterast koçberan dike armanc û wêrankirina bêveger a daristana Białowieża tîne.
Em ji xerakirina kela Ewropayê û bidawîkirina pergala cîhanî ya sînoran tiştek kêmtir naxwazin.
Bi vî rengî em vê banga dikin ji bo çalakiya navneteweyî li Krosno Odranskie, ku yek ji navenda ragirtinê ya herî hovane, li Vengen ê.
*Di 12’ê Sibatê de em bang li hemû rêxistin û kesayetên piştgiriyê dikin ku danê nîvro li qada bajaroka Krosno kom bibin.  Ji wê derê em ê bi hev re biçin navenda ragirtinê.*
Pankart û hevalên xwe bînin!  Li hev xwedî derkevin.  Amade û xweser werin.  Bawer bikin ku maskek li xwe bikin.  Dê xwarin hebe.  Heger hûn dixwazin tiştek beşdar bikin, navnîşek bidin an jî pirsên we hene, hûn dikarin ji me re e-peyam binivîsin.
no_borders_team@riseup.net

ITALIAN

Basta con la criminalizzazione dei migranti

Vogliamo esprimere la nostra solidarietà a tutti coloro che sono detenuti nei centri di detenzione chiusi. Ufficialmente si chiamano centri per stranieri, ma noi preferiamo parlare di centri di detenzione perché le condizioni in cui vivono queste persone non hanno nulla a che vedere con quello che legalmente dovrebbe essere un centro per stranieri.
Non dimenticheremo queste persone, anche se le autorità stanno cercando di fare tutto ciò che è in loro potere per cancellare la loro esistenza dall’attenzione e dalla consapevolezza pubbliche.

La migrazione non è un crimine. Ognuno ha il diritto di cambiare il proprio luogo di residenza, che sia perché cerca una vita migliore oppure no. Tuttavia, nonostante non abbiano commesso alcun crimine, i migranti sono perseguiti e imprigionati in tutta Europa.
Questo è inaccettabile! Per mostrare la nostra solidarietà abbiamo deciso di riunirci tutt* insieme al centro di detenzione di Vengen.

*Sabato 12.02.22: Manifestazione internazionale contro il centro di detenzione di Vengen
Punto d’incontro 12:00 a Krosno Odrzańskie, Townsquare, Polonia
Porta i tuoi striscioni e i tuoi amici!*

La libertà di movimento è uno dei diritti umani fondamentali. Per secoli, governanti e governi hanno cercato di tenerla sotto controllo. Ai giorni nostri abbiamo l’illusione di vivere in un mondo in cui i diritti umani sono rispettati. Ma davanti ai nostri occhi è in atto una brutale segregazione delle persone, tra chi è “legale” e chi è “clandestino”. Quelli “illegali” sono privati dei diritti fondamentali; il diritto alla libertà – venendo incarcerati a tempo indeterminato nei cosiddetti “centri di detenzione” – e il diritto alla vita – le persone detenute dopo aver attraversato il confine, spesso sull’orlo dell’esaurimento, vengono riportate nella foresta e lì abbandonate. Sappiamo di una dozzina di persone assassinate in questo modo, e abbiamo sentito di diverse dozzine di persone trovate in fin di vita nella foresta. Nessuno sa quante vite siano già state consumate dal regime di confine in Polonia e in Europa.

Le persone che sono riuscite a compilare le domande di asilo e quelle che, grazie agli sforzi di molte persone e di gruppi di aiuto, non sono state portate nella foresta, finiscono in centri di detenzione chiusi. Non sanno quanto tempo vi trascorreranno, non sanno in che fase si trovi la loro procedura, non hanno contatti con i parenti o con il mondo esterno, sono tenuti in celle sovraffollate e spesso non sanno nemmeno dove si trovino. La mancanza di informazioni fornite a queste persone sul proprio caso – che presumibilmente si trovano lì per decreto amministrativo – e l’assenza di un vero quadro giuridico rende le condizioni di vita all’interno di questi centri ancora peggiori che nelle carceri. Settimane e mesi trascorsi in queste condizioni, temendo la deportazione o più mesi in isolamento, aumentano la frustrazione, la depressione e le cattive condizioni di salute. Completamente privati del potere di decidere per sè stessi, hanno poca scelta di mezzi di protesta. Sciopero della fame e rivolta. Queste sono le misure di ultima istanza. Nessuno che non sia portato agli estremi sceglie di rischiare la vita morendo di fame o rischiando una pacificazione brutale.

La propaganda anti-immigrazione consente di suscitare nella società un timore irrazionale per gli “estranei”, che consente l’introduzione di ulteriori stati di emergenza e restrizione della libertà non solo per i migranti, ma per tutta la società. Esternamente, imprenditori e politici mostrano preoccupazione attraverso enti di beneficenza generosamente sovvenzionati mentre in realtà, nella sfera politica, fanno di tutto per mantenere lo status quo, ovvero la dipendenza dei cosiddetti “paesi del sud del mondo”. Ignorano il fatto che questa dipendenza porta alla guerra, alla disuguaglianza nella distribuzione delle risorse, alla fuga e alla migrazione. Sostenuto dai resoconti dei media, ci stiamo abituando sempre più al fatto che una vita valga diversamente a seconda del lato del confine in cui si trovi.

Non accettiamo tale oggettivazione delle persone.

Chiediamo:
– di non trattare più come criminali le persone con un’esperienza migratoria
– lo smantellamento dei centri di detenzione
– l’ammissione da parte dell’Unione Europea e della Polonia di tutte le persone che desiderano soggiornare nei loro territori
– la sospensione di TUTTE le deportazioni
– l’attuazione di programmi che consentano l’adattamento nei nuovi paesi di arrivo
– di creare insieme una nuova politica e di cambiare completamente un sistema che non è adatto alle sfide del mondo attuale, come ad esempio il riscaldamento globale e le sue conseguenze
– la sospensione della costruzione di un muro al confine polacco-bielorusso, rivolto direttamente ai migranti e che porta all’irrimediabile distruzione della foresta di Białowieża.

Non vogliamo niente di meno che distruggere la Fortezza Europa e porre fine al sistema globale di frontiere.

Per questo lanciamo la chiamata per una manifestazione internazionale a Krosno Odranskie, dove si trova uno dei centri di detenzione più brutali: Vengen.

*Il 12 febbraio invitiamo tutte le organizzazioni e gli individui solidali a venire e a riunirsi nella piazza di Krosno a mezzogiorno, da dove andremo insieme al centro di detenzione.*
Porta striscioni e amici! Prenditi cura dei/delle altr*. Vieni preparato e autonomo. Assicurati di indossare una maschera. Ci sarà cibo. Se vuoi contribuire con qualcosa, dare un contributo o hai domande, puoi scriverci un’e-mail a no_borders_team@riseup.net


Posted in General.


Kto buduje mur na granicy? Spółki, akcjonariusze, powiązania biznesowe

MUR na granicy polsko-białoruskiej

 

  1. Zleceniodawca i główni wykonawcy

Zleceniodawca: Skarb Państwa – Komendant Główny Straży Granicznej


Pełnomocnik do spraw przygotowania zapory
: Marek Chodkiewicz

Do realizacji tego projektu rząd zaangażowował konsorcujm trzech firm: Polimex- Mostostal S.A., Mostostal Siedlce spółka z o.o. i Węglokos S.A., któremu powierzono wykonanie przęseł stalowych, czyli kluczowych elementów bariery. Wykonanie robót budowlanych Straż Graniczna powierzyła dwóm wykonawcom : spółce akcyjnej Budimex oraz konsorcjum firm Unibep S.A. i Budrex Sp. z o.o.

Koszt inwestycji to około 1,6 mld złotych. W skład tej kwoty wchodzi 1 mld 500 mln zł na budowę fizycznej bariery oraz 115 mln zł na urządzenia techniczne (perymetria). Z raportów zarządów wybranych spółek wynika, że Budimex zaprojektuje i wybuduje zaporę na dwóch pierwszych odcinkach o łącznej długości ponad 105 km, a konsorcjum w składzie Unibep i spółka zależna Budrex – na dwóch kolejnych o łącznej długości 80,7 km.

Wartość oferty Budimexu to ponad 326 mln zł netto, a Unibepu ok. 197,5 mln zł netto. Suma wartości obu ofert to ok. 523,5 mln zł netto.

Co to oznacza w rzeczywistości?

Zabezpieczenie powstanie na długości ponad 180 km wzdłuż granicy z Białorusią. Będzie miało 5,5 metra wysokości, z czego 5 metrów będą stanowiły stalowe słupy, które mają być zwieńczone półmetrowym zwojem z drutu kolczastego. Przy zaporze rozstawione będą także czujniki ruchu oraz kamery (perymetria)
Będzie to tylko jedna z kilku linii ochrony, które powstać mają na odcinku z Białorusią. Pierwsza z nich to aktywna bariera fizyczna, czyli ogrodzenie wyposażone w kabel detekcyjny sygnalizujący wszelkie próby jego naruszenia. Kolejną linię stanowić będą kable detekcyjne, sygnalizujące ruch sejsmiczny poruszającego się obiektu. Trzecią linię stanowić mają natomiast kamery z funkcją wykrywania ruchu.

Mur budowany będzie na 4 odcinkach. Odcinek 1i 2 o długości ponad 100 km , odcinek 3 i 4 o długości ponad 80 km.

Do budowy muru zostanie wykorzystane niemal 41 tysięcy sztuk przęseł stalowych oraz tyle samo słupów stalowych H240. – Zastosujemy również sto sztuk przęseł z bramkami serwisowymi. Zostaną również wybudowane 22 przęsła z otwieranymi bramkami, które umożliwią migrację zwierzętom .Do budowy zapory zostanie wykorzystanych ponad 50 ton stali.

Link do konferencji Wąsika : https://tvn24.pl/polska/budowa-zapory-na-granicy-polsko-bialoruskiej-kto-zbuduje-mur-szczegoly-umow-nazwy-wykonawcow-5548355

 

Prawo budowlane a mur?

Ustawa zakłada, że do inwestycji nie będą stosowane przepisy odrębne, w tym m.in. prawa budowlanego, prawa wodnego, prawa ochrony środowiska oraz przepisów o udostępnianiu informacji o środowisku, przepisów o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz środowiskowych. Nie będzie wymagane uzyskanie decyzji, zezwoleń, opinii i uzgodnień. Przewiduje się też możliwość wywłaszczenia obywateli z nieruchomości niezbędnej do budowy zapory. Wydatki na wypłatę odszkodowań za wywłaszczenia pokryją wojewodowie. A biorąc pod uwagę nowelizację ustawy o ochronie granicy państwowej i niektórych innych ustaw, prace nad zaporą realizowane będą na obszarze objętym szczególną ochroną, a dokładnie m.in. zakazem przebywania, znanym z trwającego obecnie tam stanu wyjątkowego.

Termin zakończenia robót jest ustalony do 150 dni od dnia podpisania umowy, co oznacza okolice połowy czerwca.

  1. Opis spółek będących wykonawcami projektu MUR

Budimex SA

ul. Siedmiogrodzka 9
01-204 Warszawa
tel.: 22 623 60 00

Budimex SA jest jednym z największych przedsiębiorstw budowlanych w Polsce. Najczęściej firma realizuje usługi jako wykonawca generalny, a dotyczą one głównie infrastruktury drogowej, lotniczej, kolejowej i lotniskowej. Poza Polską Budimex SA prężnie działa też na rynku niemieckim, gdzie zajmuje się m.in. produkcją prefabrykatów, elementów żelbetowych i stalowych konstrukcji. Akcje przedsiębiorstwa są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (w ramach indeksu Respect).

Większościowym udziałowcem spółki jest holenderska firma Valivala Holdings B.V. Amsterdam, właściciel 55,1 proc. akcji Budimex SA. Z kolei strategicznym inwestorem firmy jest hiszpański koncern Ferrovial.

Akcjonariusze firmy BUDIMEX

Ferrovial Construction International SE 50.15%


Ferrovial Corporation
C/Principe de Vergara, 135. CP 28002
Madrid (Spain)
tel: +34 91 586 25 00
https://www.ferrovial.com/en/contact/

Ferrovial Construction
C/Ribera del Loira, 42. Parque
Empresarial Puerta de las Naciones, CP
28042, Madrid (Spain)
tel: +34 91 300 85 00

Aviva OFE Aviva Santander 8.51%


Santander Aviva Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. z siedzibą
ul. Inflancka 4b,
00-189 Warszawa,

Nationale Nederlanden OFE 9.21%


Nationale-Nederlanden Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.
ul. Topiel 12
00-342 Warszawa

Pozostali akcjonariusze 28.33%

Akcjonariusz Udział Liczba akcji
OFE PZU Złota Jesień 3.79 % 968 816
OFE Aegon 3.53 % 901 963
OFE MetLife 3.00 % 767 110
OFE UNIQA  3.00 % 764 625
OFE Allianz Polska 2.02 % 516 081
OFE Generali .63 % 414 970
OFE PKO BP Bankowy 1.24 % 316 234
Norges Bank (Government of Norway) .22 % 311 467
TFI Aviva Investors Poland S.A. 1.05 % 268 429
TFI NN Investment Partners S.A. 0.71 % 180 386
OFE Pocztylion Arka 0.43 % 110 198
TFI PKO S.A. 0.41 % 104 043
TFI PZU S.A. 0.34 % 86 593
TFI Skarbiec S.A. 0.34 % 86 068
TFI Santander (d. BZ WBK) S.A. 0.22 % 55 750
TFI Generali Investment S.A. 0.18 % 45 313
TFI Uniqa S.A. 0.18 % 44 702
TFI Allianz Polska S.A. 0.15 % 37 668
TFI Pekao S.A. 0.15 % 37 169
TFI Millennium S.A. 0.07 % 18 756
TFI Investors S.A. 0.07 % 18 736
TFI Ipopema S.A. 0.06 % 14 794
TFI MetLife S.A.
0.05 % 12 244
TFI Esaliens S.A. (d. Legg Mason) 0.02 % 6 207
TFI Rockbridge S.A. 0.02 % 5 000
Artur Popko 0.02 % 4 062
DFE PKO  0.02 % 4 000
TFI BNP Paribas S.A. 0.02 % 3 981
DFE Nationale-Nederlanden 0.01 % 2 186
TFI AgioFunds S.A. 0.01 % 1 880
TFI Opera S.A. 0.01 % 1 872
DFE Allianz 0.00 % 740
TFI BPS S.A. 0.00 % 573

Skład zarządu firmy Budimex:


Marcin Węgłowski,
Jacek Daniewski,
Cezary Mączk,
Artur Popko
Artur Norbert Pielech


Organ Nadzoru:


Jose Carlos GarridoLestache Rodriguez,
Igor Adam Chalupec,
Marek Michałowski,
Janusz Dedo,
Piotr Swiecki
Danuta Dąbrowska
Juan Ignacio Gaston Najarro
Artur Jarosław Kucharski
Ignacio Aitor Garcia Bilbao
Dariusz Jacek Blocher
Mario Mostoles Nieto

Ferrovial – opis głównego akcjonariusza Budimexu

18 grudnia 1952 – Rafael del Pino y Moreno założyciel
W 2000 roku Rafael del Pino Calvo-Sotelo został mianowany prezesem firmy. W ciągu tej dekady dokonał przejęć, w tym polskiej firmy budowlanej Budimex, firm usługowych Amey w Wielkiej Brytanii i Cespa w Hiszpanii oraz operatora lotniskowego BAA, obecnie znanego jako Heathrow Airport Holdings.

Wcześniej Grupo Ferrovial to hiszpańska międzynarodowa firma zajmująca się projektowaniem, budową, finansowaniem, obsługą (DBFO) i utrzymaniem infrastruktury transportowej oraz usługami miejskimi. Jest to spółka notowana na giełdzie i jest części indeksu giełdowego IBEX 35. Siedziba firmy znajduje się w Madrycie.Ferrovial działa poprzez cztery dywizje w ponad 5 krajach. Jej oddział Highway finansuje i obsługuje płatne drogi, w tym 407 ETR, North Tarrant Express, LBJ Express, Euroscut Azores i Ausol I. Sektor lotnisk rozwinął i wyprodukował lotniska w Heathrow, Glasgow, Aberdeen i Southampton. Jej firma budowlana projektuje i buduje roboty publiczne i prywatne, takie jak drogi, autostrady, lotniska i budynki. Sektor usług firmy nadzoruje utrzymanie i konserwację infrastruktury, obiektów i budynków, zbiórkę i utylizację odpadów oraz inne rodzaje usług publicznych.

Ferrovial = Budimex = zagłada puszczy

Cytat ze strony Ferrovial „W 2020 r. wprowadziliśmy nową strategię, która wyznaczyła moment zwrotny w kierunku strategicznym firmy, zmianę kursu w kierunku przekształcenia Ferrovial w bardziej zwinną, bardziej rentowną i lepiej pozycjonowaną organizację, aby stawić czoła globalnym wyzwaniom, takim jak zmiana klimatu i zatłoczenie miast, oraz pionier inteligentniejszej i zrównoważonej mobilności, która może oferować rozwiązania dla społeczeństwa.”

Akcjonariusze firmy Ferrovial

Akcje w wolnym obrocie 59.4%
Rijn Capital BV – a company controlled by Rafael del Pino, Chairman of Ferrovial 20.1%
Menosmares S.L.U. 8.1%
SiempreLara S.L.U. 5.0%
Blackrock INC. 2.8%
Soziancor S.L.U. 2.5%
Fidelity Intl. 2.0%

Budimex a działalność w Niemczech

Budimex jest obecny na rynku niemieckim od początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, gdzie prowadził działalność budowlaną. Obecnie świadczy usługi podwykonawcze dla firm niemieckich w zakresie:
– produkcji prefabrykowanych elementów żelbetowych,
– produkcji prefabrykatów dla budownictwa kubaturowego i inżynieryjnego,
– robót zbrojarskich,
– produkcji konstrukcji stalowych (do elektrowni, do budowy mostów, hal, kontenerów, zbiorników i maszyn).

Działalność w Niemczech nadzorują i koordynują działy:

Budimex SA
Biuro Rynku Niemieckiego
Oddział w Poznaniu
ul. Wołowska 92A
PL-60-167 Poznań
Polska
Tel. +48 61 8613205
Fax +48 61 8613273
info.poznan@budimex.pl


Budimex SA
Biuro Rynku Niemieckiego
Oddział w Rzeszowie
ul. Słowackiego 24
PL-35-060 Rzeszów
Polska
Tel. +48 17 8506850
Fax +48 17 8624004
info.rzeszow@budimex.pl


Budimex SA
Biuro Rynku Niemieckiego
Oddział w Krakowie
ul. Z. Miłkowskiego 3/702
PL-30-349 Kraków
Polska
Tel. +48 12 2640330
Fax +48 12 2640331
info.pb@budimex.pl


Działy Rynku niemieckiego wspiera filia w Kolonii:
Budimex SA
Zweigniederlassung Köln
Pferdmengesstr. 5
D-50968 Köln
Tel. +49 221 9370220
Fax +49 221 3761799
info@budimex.de

 

UNIBEP S.A.

Ul. 3 Maja 19

17-100 Bielsk Podlaski

(48 85)731 80 00-03

(48 85) 730 68 68

biuro@unibep.pl


Grupa jest generalnym wykonawcą w Polsce i za granicą (działa na rynkach: białoruskim i ukraińskim), posiada fabrykę domów modułowych (sprzedaje je głównie do krajów skandynawskich), działa w drogownictwie (buduje drogi głównie na terenie woj. podlaskiego), a poprzez swoją spółkę Budrex realizuje i remontuje mosty na terenie całego kraju oraz prowadzi także
działalność deweloperską w Warszawie, Poznaniu, Radomiu i Bielsku Podlaskim.

Do budowy muru zarekomendowany przez Marka Chodkiewicza

Skłąd zarządu:

Leszek Marek Gołąbiecki Prezes Zarządu
Sławomir Kiszycki
 Wiceprezes Zarządu 

Krzysztof Mikołajczyk Wiceprezes Zarządu

Adam Poliński Członek Zarządu

Skład Rady Nadzorczej:

Jan Mikołuszko Przewodniczący Rady Nadzorczej
Beata Maria Skowrońska Wiceprzewodnicząca Rady Nadzorczej
Wojciech Jacek Stajkowski Członek Rady Nadzorczej
Jarosław Mariusz Bełdowski Członek Rady Nadzorczej
Michał Kołosowski Członek Rady Nadzorczej
Paweł Markowski Członek Rady Nadzorczej
Dariusz Marian Kacprzyk. Członek Rady Nadzorczej


Unibep chwali się swoją ekologicznością. W raporcie o zrównoważonym rozwoju

(https://unibep.pl/attachments/article/3777/Raport%20Zr%C3%B3wnowa%C5%BConego%20Rozwoju%202020.pdf) możemy przeczytać m.in.:

Grupa Unibep deklaruje, że realizuje cele biznesowe z poszanowaniem środowiska
naturalnego oraz myślą o przyszłych pokoleniach
przy jednoczesnym optymalnym
zrównoważaniu działań biznesowych i postępujących zmian klimatycznych.


Na potrzeby realizacji powyższych celów przedsiębiorstwo zobowiązało się do:


• realizowania inwestycji w sposób zapewniający poszanowanie krajobrazu, terenów
chronionych oraz obszarów o szczególnych wartościach przyrodniczych
• zapobiegania zanieczyszczeniu środowiska, m.in. poprzez identyfikację zagrożeń i
zarządzanie ryzykiem
• zabezpieczenia środowiska naturalnego oraz ochrony bioróżnorodności
• racjonalnego, efektywnego wykorzystania zasobów naturalnych przy uwzględnieniu
postępujących zmian klimatycznych
• ciągłego rozwoju i wzmacniania kompetencji kadry, a także angażowania ich w
działania na rzecz poprawy stanu środowiska
• wspierania wszelkich racjonalnych inicjatyw stron zainteresowanych w zakresie
ochrony środowiska naturalnego

Akcjonariusze firmy Unibep


Zofia Mikołuszko 25.09 %


Beata Maria Skowrońska 15.68 %


OFE Aviva Santander 9.75 %


OFE PKO BP Bankowy 8.66 %


Wojciech Jacek Stajkowski 7.13 %


Bożenna Anna Lachocka 7.13 %

razem 73.44 %


Unibep S.A. 9.98 %
TFI PKO S.A. 4.03 %
OFE Aegon 2.10 %
Leszek Marek Gołąbiecki 1.97 %
OFE Nationale-Nederlanden 1.51 %
TFI Aviva Investors Poland S.A. 1.12 %
OFE Allianz Polska 0.95 %
TFI Uniqa S.A. 0.71 %
TFI Opera S.A. 0.37 %
TFI Generali Investment S.A. 0.34 %
OFE Pocztylion Arka 0.28 %
TFI Pekao S.A. 0.24 %
TFI BNP Paribas S.A.
0.18 %
TFI Esaliens S.A. (d. Legg Mason) 0.14 %
DFE PKO  0.13 %
TFI Alior S.A.
0.06 %
Jan Mikołuszko 0.06 %
razem 24.17 %

Skład zarządu: (?)

Polimex- Mostostal

al. Jana Pawła II 12

00-124, Warszawa

Warszawa

+48 22 829 71 00

+48 22 829 74 00

kontakt@polimex.pl

Polimex Mostostal S.A. to jedna z największych polskich firm inżynieryjno-budowlanych. Generalny wykonawca w zakresie budownictwa przemysłowego. Przedsiębiorstwo realizuje specjalistyczne inwestycje w Polsce i za granicą dla branży energetycznej, petrochemicznej, gazowej oraz ochrony środowiska. Jest producentem i eksporterem konstrukcji stalowych, krat pomostowych oraz zajmuje się cynkowaniem i malowaniem konstrukcji stalowych.

Firma działa na rynku od 1945 r. Spółka publiczna notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie od 1997 roku

Mostostal Siedlce

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k.
ul. Terespolska 12
08-110 Siedlce

Mostostal Siedlce wchodzi w skład grupy kapitałowej Polimex-Mostostal S.A.

Mostostal Siedlce to część grupy kapitałowej Polimex Mostostal.
Grupa Kapitałowa Polimex Mostostal składa się ze spółek prawa handlowego zależnych i stowarzyszonych o profilach: produkcyjnym i usługowym w sektorze energetycznym, nafta, chemia i gaz, budownictwo przemysłowe, infrastruktura i produkcja.
W skład Grupy Kapitałowej Polimex Mostostal wchodzi spółka Polimex Mostostal S.A. jako podmiot dominujący oraz spółki Polimex Energetyka sp. z o.o., Naftoremont-Naftobudowa sp. z o.o., Mostostal Siedlce sp. z o.o. Sp. k., Polimex Budownictwo sp. z o.o. sp.k., Polimex Infrastruktura sp. z o. o., Instal Lublin S.A., “Energomontaż Północ- Bełchatów” S.A. i Stalfa sp. z o. o.

Skład zarządu:

Prezes Zarządu: Tomasz Hapunowicz (związany z PiS)


Wiceprezes zarządu: Mariusz Gruda (wspófinansował kampanię samorządową PiS, łącznie na kwotę 25,6 tys. zł. Pracował w Zakładzie Utylizacji Odpadów i Agencji Rozwoju Miasta Siedlce)


Dyrektor ds produkcji: Bogusław Lipiński
Dyrektor ds handlowych: Tomasz Borzęcki

Również Mostostal Siedlce, produkujący elementy do mury mającego przedzielić puszczę, twierdzi że dba o ekologię.

Na stronie https://www.mostostal.siedlce.pl/o-firmie/odpowiedzialny-biznes/ czytamy:


W naszej codziennej działalności biznesowej kierujemy się zasadami zrównoważonego rozwoju oraz deklarujemy respektowanie zasad odpowiedzialności społecznej. Szczególny nacisk kładziemy na:


– poszanowanie środowiska naturalnego i zrównoważoną gospodarkę zasobami, ograniczanie emisji zanieczyszczeń, stałe wydatki i inwestycje na ochronę środowiska;


Dzięki integracji celów społecznych z celami biznesowymi staramy się:


– identyfikować, przeciwdziałać i łagodzić możliwe negatywne skutki działalności naszej firmy oraz pogłębiać świadomość ekologiczną naszych pracowników oraz stron zainteresowanych.

WĘGLOKOKS S.A.

Ul.Mickiewicza 29

40-085 Katowice

Tel. 32 258 24 31

Tel. 32 251 54 53

info@weglokoks.com.pl


Przedsiębiorstwo powstało w 1951 roku jako Centrala Handlu Zagranicznego, zajmująca się głównie eksportem węgla kamiennego. Obecnie węgiel jest eksportowany głównie do krajów Unii Europejskiej, ale coraz silniej eksplorowane są rynki krajów Afryki Północnej i Azji Wschodniej. Działalność Firmy na rynku krajowym to przede wszystkim: handel produktami dla hutnictwa, dostawy magnetytu i flokulantów, materiałów dla górnictwa oraz handel biomasą i paliwami płynnymi dla przemysłu energetycznego.

Skład zarządu:

Prezes :Tomasz Heryszek

Wiceprezes do sp handlowych : Sławomir Brzeziński

Wiceprezes do sp. finansowych : Łukasz Śmigasiewicz

Wiceprezes do sp grupu kapitałowej : Marek Akciński

Rada nadzorcza spółki :

Piotr Czajkowski

Agnieszka Woźniak

Monika Stańczykowska

Jarosław Grzesik

Grzegorz Gretka

Kolejna firma z ekologicznymi postulatami w opisie

W statucie czytamy „ Doskonale rozumie ideę społecznej odpowiedzialności biznesu (ang. CSR – Corporate Social Responsibility) i od lat realizuje działania z nią związane. Współcześnie gospodarka światowa wymaga od przedsiębiorstw, by działały wszechstronnie i elastycznie, a ich rozwój nie ograniczał się jedynie do osiągania celów ekonomicznych

Dlatego misją WĘGLOKOKS S.A. jest zapewnienie wysokiej staranności i dbałości w działaniach firmy na każdym jej szczeblu, to jest m.in. w: usługach, handlu, produkcji, z uwzględnieniem dialogu ze społecznością lokalną oraz troską o środowisko naturalne i zrównoważony rozwój.”
weglokoks.com.pl/o-nas/csr/

Skład kapitałowy grupy pod linkiem : https://weglokoks.com.pl/spolki-grupy/

Posted in Againt The Wall, General.