Mury, czyli jak Polska dołączyła do stosowania kryminalnych metod ochrony granic

(English below)
Budowa murów staje się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem, a państwa we wszystkich regionach świata oddzielają się zaporami od sąsiadów, tłumacząc to koniecznością ochrony granic. Żeby jednak taka bariera powstała, niezbędne jest porozumienie dwóch państw, które w ramach norm prawa międzynarodowego muszą ratyfikować podział terenu i wyznaczenie tzw. linii demarkacyjnej. Zbudowanie takiego ogrodzenia musi być wynikiem zgody obu stron. Chociaż w praktyce oczywiście nie zawsze tak jest.
W 2015 roku, kiedy węgierski rząd szykował ustawy, aby jak najszybciej stworzyć śluzę graniczną, premier Serbii Aleksandar Vucsichi powiedział z oburzeniem, że jego kraj nie będzie budował murów, nie zamknie się i „nie będzie żył w Auschwitz”. Sytuacja zmieniła się jednak w 2020 roku kiedy to Serbia zaczęła stawiać ogrodzenie z drutu na granicy z Macedonią Północną w pobliżu Preszewa.
Budowanie murów jest wyłącznie niezależną decyzją poszczególnych krajów. Nierzadko akceptowaną na arenie międzynarodowej, również przez obywateli danego kraju. Zależy od stopnia faszyzacji państwa oraz nastrojów społecznych i politycznych panujących w momencie propozycji powstania takiego ogrodzenia. Nastrojów odpowiednio zresztą budowanych przez klasę rządzącą.
Mury źle się kojarzą, są kłopotliwe wizerunkowo. Dlatego Unia Europejska gotowa jest przeznaczyć ogromne środki na specjalistyczny sprzęt uniemożliwiający przekraczanie granic, taki jak drony, czujniki i wyposażenie straży granicznej, niechętnie natomiast finansuje budowę murów. Nie zmienia to jednak faktu, że takie działanie jest jej na rękę, gdy robi to ktoś inny, w tym wypadku Polska.
Dlatego pomimo ogromnych szkód ekologicznych towarzyszących tej inwestycji oraz jej totalitarnego charakteru, UE nie podejmuje żadnych realnych nacisków na kraje, które się na taką budowę decydują. Na tej samej zasadzie płaci krajom z nią sąsiadującym, Turcji czy Maroko, za stosowanie brutalnych metod, mających powstrzymać migrację, a których sama, ze względu na deklarowane poszanowane praw człowieka nie jest w stanie zastosować u siebie.
Znany jest oczywiście fakt, że ludzie migrowali zawsze, migracja jest najbardziej naturalnym procesem ludzkim i łatwiej byłoby zatrzymać Dunaj niż zjawisko migracji.
Rozwój technologii wspiera procesy migracyjne. Jednak pomaga również w uszczelnianiu granic nawet bez konieczności stawiania fizycznej konstrukcji – poprzez elektroniczne systemy nadzoru i ostrzegania. Do najbardziej popularnych metod wciąż należy stawianie ogrodzeń elektrycznych, płotów ze stalowych i żelbetowych paneli czy drutów kolczastych. Wzdłuż polsko-białoruskiej granicy powstanie specjalna zapora, po tym jak rząd przygotował ustawę, prezydent Andrzej Duda ją podpisał a przepisy weszły w życie. Polska nie pytała Białorusi o zgodę na budowę płotu. Nie ratyfikowała żadnych umów dwustronnych. Nie wydaje się realne, aby mury skłoniły ludzi do porzucenia planów o migracji na tym odcinku.
Jednak mur przyczyni się z pewnością do zwiększenia niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia przy próbach jego przejścia.

Mury jako system kontroli

Budowa i ulepszanie systemu kontroli granic ma na celu kontrolę swobodnego przepływu ludzi na świecie. Żeby go postawić nie trzeba wiele, bo na kwestię bezpieczeństwa narodowego przecież zawsze pieniądze się znajdą. Budowa murów na świecie najczęściej tłumaczona jest chęcią ochrony obywateli danego państwa przed terroryzmem, przemytem, kłusownictwem oraz oczywiście migracją.
Naturalnie, nie wszyscy mieszkańcy Polski, jak i nie wszyscy mieszkańcy innych państw, których dotyczy ta kwestia, są za budową takich murów. Lecz nie ukrywajmy, ruchy no bordersowe nadal mają mniej fanów niż obrońcy granic, nawet jeśli na szczęście powoli się to zmienia.
Przykładowo, emigracja Węgrów czy Polaków z przyczyn ekonomicznych jest zazwyczaj przemilczana w czasie debat politycznych i zupełnie wypierana również wśród obywateli danego kraju. W tak postawionej sytuacji zupełnie niezrozumiała jest narzucana społecznie narracja o „migrantach chcących zabrać pracę i żyć na tzw. socjalu”.
Pozornie nie ma to znaczenia przy omawianiu kontekstu budowy muru, jednak tylko pozornie. To także społeczna narracja daje kolejnym rządom przyzwolenie do posuwania się w kolejnych pomysłach fortyfikacji tzw. Twierdzy Europa, do której niestety dołączyła, będąca do tej pory na uboczu wydarzeń, Polska.
Mało tego, znalazła się ona w samym centrum obecnych wydarzeń migracyjnych i jest bacznie obserwowana.
Zgodnie z zapowiedzią, 25.01.2022 rozpoczął się pierwszy etap budowy muru pomiędzy Polską a Białorusią, który ma zastąpić postawione latem zasieki z drutu żyletkowego tzw. concentriny.

Komisja Europejska nie zachęca, ale też nie zapobiega budowie murów.

Unia Europejska oficjalnie podaje, że nie finansuje budowy ogrodzeń, a środki które otrzymują kraje członkowskie mogą być wydawane na ochronę granic, wyposażenie techniczne, a także na budowę ośrodków recepcyjnych. O środki na budowę płotu ubiegała się Grecja i Hiszpania, ale otrzymały odmowę. Unia nie finansowała również muru na granicy bułgarsko-tureckiej. O zwrot kosztów na budowę zasieków i płotów zwróciły się do Unii Europejskiej Polska, Litwa i Łotwa, jednak również otrzymały odmowę.
Największy boom na stawianie zasieków to 2015 rok, kiedy to Unia Europejska została poddana prawdziwej próbie człowieczeństwa. Bilans to pięć nowych miejsc fortyfikacji Twierdzy Europa na tzw. szlaku bałkańskim. Wszystko po to, aby powstrzymać osoby z doświadczeniem uchodźczym z Syrii po upadku Aleppo. Czas ten naznaczony był silnymi wstrząsami politycznymi, prawdziwą próbą dla społeczeństw obywatelskich i zwykłych ludzi, których domostwa przecinały szlaki wędrówek.
Dzisiaj podobną sytuację, chociaż na nieporównywalnie mniejszą, mamy w Polsce, Litwie i Łotwie. Kraje te stanowczo odcięły się od wydarzeń z 2015. roku i blokowały próby relokacji osób z doświadczeniem uchodźczym. Unia Europejska nie miała ani w tamtym czasie silnych narzędzi do zarządzania migracją, ani do tej pory nie ustaliła konstruktywnych strategii.
Jej kraje członkowskie nadal skutecznie blokują i nie biorą udziału w relokacji. Jest wśród nich również Polska.
Kiedy latem na granicy polsko-białoruskiej zaczęli pojawiać się ludzie w drodze, dla wielu jasne było, że mamy obowiązek stosować się do ratyfikowanych umów międzynarodowych dotyczących osób z doświadczeniem uchodźczym. Szybko okazało się jednak, że Polska nie tylko odrzuciła te traktaty, ale ustanowiła także swoje własne wewnętrzne prawo legalizujące pushbacki, które oficjalnie (i tylko oficjalnie) są działaniem nielegalnym.
Unia Europejska potępiła działania polskiego i litewskiego rządu w sprawie nielegalnych pushbacków. To szczyt hipokryzji, ponieważ dobrze wiemy, że po cichu sama dopuszcza łamanie praw człowieka na potężną skalę od wielu lat na zewnętrznych granicach Unii, na tzw. szlaku bałkańskim, we Włoszech, Hiszpanii i Malcie, a od 2020 roku już całkiem oficjalnie w Grecji. Również Chorwacja jest jednym z tych krajów, które wsławiły się wyjątkową brutalnością wobec osób próbujących przekroczyć jej granice w sposób nieuregulowany.
Z naszych doświadczeń pracy na granicy polsko-białoruskiej wynika, że Polacy nie ustępują im pola. Podczas tych wszystkich działań poszczególnych państw jedynym rozwiązaniem Unii Europejskiej wydaje się być powołanie Eurosur- Europejskiego systemu nadzorowania granic, czyli ustanowienia wspólnych ram technicznych działania w trzech fazach. Jego głównym celem jest wspieranie krajów członkowskich w ich wysiłkach zmierzających do zmniejszenia nieuregulowanej migracji.
Fortyfikacja to ogromne zyski i tort, który dzielą między sobą rządy z prywatnymi firmami. Zgoda na maksymalizację środków przeznaczanych na fortyfikacje w poszczególnych krajach wiąże się zazwyczaj z tym samym – wywoływaniem poczucia zagrożenia zewnętrznego, strachu przed terroryzmem (specjalnie wyolbrzymianym przez polityków i media). Jednak, przede wszystkim wszelkiego rodzaju fortyfikacja stawiana jest po prostu przeciwko człowiekowi, jest antyimigracyjna.
Wzrost nastrojów antyimigranckich jest doskonałym pretekstem do planowania, budowania i umacniania płotów. Wiążą się z tym przeróżne biznesy, potężne pieniądze i władza. Sama budowa muru nie wystarcza. Żeby jego potencjał był w pełni wykorzystany musi on posiadać niezliczoną liczbę elektroniki, a również zasobów ludzkich do ich obsługi. Nowe technologie dostarczają państwu firmy, które czerpią milionowe zyski z obsługi fortyfikacji. Migracja ludzi to jeden z najlepszych biznesów dla państwa. Przykładowo w Turcji, w prawie każdym nadmorskim sklepiku można kupić kamizelkę ratunkową, która oprócz tego, że wygląda podobnie do ratunkowej raczej jest jej prowizoryczną kopią.
Osoba, która znajdzie się w niebezpieczeństwie na morzu podczas przeprawy z Turcji do Grecji pontonem i ma wyłącznie do ochrony kupioną tam kamizelkę ma bardzo małe szanse na przeżycie. Dlaczego więc Turcja nie zakaże sprzedaży takich kamizelek wiedząc, że mogą doprowadzić do śmierci? Odpowiedź jest prosta – Turcja zarabia na tym procederze ogromne pieniądze.
Tak jak wielkie firmy zarabiają na dostarczaniu nowej technologii, pomimo, że użycie jej jest wysoko nieetyczne.
Możemy i powinniśmy zablokować powstawanie zapór i zasieków, możemy wyrazić sprzeciw wobec tych praktyk. Możemy podjąć wspólne działania i próbować blokować dostarczenie poszczególnych niezbędnych dla powstania płotu elementów oraz informować opinię publiczną na temat działań tych firm, które zarabiają na umocnieniu granic w sposób nieetyczny i przeciwko człowiekowi.
Ludzie migrowali, migrują i będą to robić niezależnie od wysokości postawionego płotu. Niemniej jednak stanowi on bardzo często zagrożenie dla człowieka podczas prób jego forsowania. Niezliczona ilość przypadków ofiar śmiertelnych na granicy hiszpańsko-marokańskiej, w enklawach Ceuta I Melilla są tego pierwszym z brzegu przykładem.

Mury, płoty, zasieki

Długość muru zależy od różnych czynników, jak długość danej granicy i waha się od kilkudziesięciu kilometrów – jak Ceuta i Mlilla w Hiszpanii na granicy z Marokiem, Węgry i Serbia, Węgry i Chorwacja, Turcja i Bułgaria, Grecja na granicy lądowej z Turcją – do ponad tysiąca kilometrów jakie ma USA na granicy z Meksykiem.
Możemy spróbować prześledzić jakie cele przyświecają powstawaniu ogrodzeń w różnych częściach świata na przełomie ostatnich lat.
Pomijając już oczywiście najbardziej znany Mur Berliński, który powstał w 1961 roku i został rozebrany w 1989 roku można zacząć od:
1953 rok- Korea Północna/Korea Południowa- 250 km, drut kolczasty; obronny, antyimigracyjny
1969- Irlandia Północna – 35 km, mur; antyterrorystyczny
1974- Cypr- linia separacyjna z Północnym Cyprem – 180 km drutu kolczastego
1980- Maroko- granica z Saharą Zachodnią – 2700 km wału i drutu kolczastego; antyterrorystyczny
1975 rok – Republika Południowej Afryki oddzieliła się od Mozambiku ogrodzeniem elektrycznym o długości 150 km; przeciw kłusownictwu, migracji
Lata 80- Indie/Pakistan- 700 km drutu kolczastego; antyterrorystyczny
Rosja/Norwegia- 195 km drutu kolczastego; antyimigracyjny
1990- Hiszpania/Maroko- 20 km, ogrodzenie z drutu; antyimigracyjny
1991- USA/Meksyk- rozbudowywany sukcesywnie- 1000 km, mur, płot, drut kolczasty; antyimigracyjny, antyprzemytniczy
1994- Izrael/Strefa Gazy/Autonomia Palestyńska- 60 km drutu kolczastego; antyimigracyjny, antyterrorystyczny
1994- Kuwejt/Irak – 190 km drutu kolczastego
2002- Izrael/Zachodnie Wybrzeże, Autonomia Palestyńska- 700 km drutu kolczastego; antyimigracyjny, antyterrorystyczny
2003- Bostwania/Zimbabwe 500 km drut kolczasty; sanitarny, antyimigracyjny
2003 Arabia Saudyjska/Jemen 1500 km drutu kolczastego; antyterrorystyczny
2007- Indie/Bangladesz – 3437 km drutu kolczastego, w budowie; antyimigracyjny
2007- Iran/Pakistan – 700 km, ściana, drut kolczasty; antyimigracyjny i antyprzemytniczy
2009- Egipt/Strefa Gazy, Autonomia Palestyńska – 11 km, metalowy płot; antyprzemytniczy, antyterrorystyczny
2009- Arabia Saudyjska/Irak- 965 km, drut kolczasty; antyterrorystyczny
2011- Izrael/Egipt- 230 km, drut kolczasty; antyterrorystyczny, antyimigracyjny
2012- Grecja/Turcja- 12 km, drut kolczasty; antyimigracyjny
2013-Turcja/Syria – 600 km, drut kolczasty, ściana, rów, w budowie; antyimigracyjny i antyterrorystyczny
2015- Austria/Słowenia – 4 km; drut kolczasty; antyimigracyjny
2015- Izrael Jordania – 30 km, drut kolczasty, zaprojektowany; antyterrorystyczny i antyimigracyjny
2015- Macedonia/Grecja – 50 km, w budowie; ogrodzenie; antyimigracyjny
2015 – Słowenia/Chorwacja – 80 km, drut kolczasty, w budowie; antyimigrayjny
2015- Tunezja/Libia – 168 drut kolczasty, w budowie; antyterrorystyczny
2015- Węgry/Serbia – 175 km, drut kolczasty; antyimigracyjny
2015- Wgry/Chorwacja – 41 km, drut kolczasty, w budowie; antyimigracyjny
2016- Łotwa/Rosja – zaplanowany na 90 km; antyimigracyjny
2021- Polska/Białoruś – 150 km, drut kolczasty; antyimigracyjny
2021 Litwa/Białoruś – 500 km, płot w trakcie budowy, antyimigracyjny (dotychczas drut kolczasty)
2022 Polska/Białoruś – 180 km , zapora w trakcie budowy; antyimigracyjny
To są oficjalne powody budowy zapór, murów, płotów, zasieków, często naszpikowanych elektrycznymi systemami nadzoru granic państwowych.
My mamy do powiedzenia na ich temat o wiele więcej – to produkty (neo)kolonializmu, okupacji, segregacji rasowej i klasowej, służące kontroli i wzbogacaniu się tych, którzy je finansują oraz przemysłu zbrojeniowego. To wyzysk, śmierć, nakręcanie biznesu przemytników i handlarzy ludźmi.
Jako ludzkość mierzymy się obecnie z wieloma problemami.
Globalne ocieplenie klimatu, celowa destabilizacja strategicznie umiejscowionych krajów bogatych w surowce, wojny, powstawanie kolejnych autorytarnych reżimów… Militaryzacja i utrzymanie politycznego status quo doprowadza tylko do pogłębiania się tych problemów, a wojny i ich wyniszczające skutki zaczynają dotykać coraz większą część populacji.
Mury i wzmacnianie reżimu granicznego, wartościowanie ludzkiego życia i podział ludzkości na obywateli pierwszej i drugiej kategorii, nie zapewni nam bezpieczeństwa. Jest tylko kolejnym krokiem w przepaść.
———————————————————————————————–
Walls, or how Poland joined the use of criminal methods for border protection
The building of walls is becoming an increasingly common phenomenon, and countries in all regions of the world separate themselves by barriers from their neighbors, explaining such behavior with the need to protect borders. However, in order for such a barrier to be created, it is necessary to have an agreement between two countries, which under the norms of international law must ratify the division of land and the designation of the so-called demarcation line. The construction of such a fence must be the result of the consent of both parties. Although in reality, of course, this is not always the case.
In 2015, when the Hungarian government was preparing laws to create a border sluice as soon as possible, Serbian Prime Minister Aleksandar Vucsichi said with indignation that his country will not build walls, will not close itself off, and “will not live in Auschwitz.” And he kept his word. Building walls is purely an independent decision of individual countries. It is often accepted internationally, including by the citizens of a given country. It depends on the degree of fascization of a country and the social and political moods prevailing at the time of the proposal to build such fences. Moods which are appropriately created by the ruling class. 
Walls don’t come off well and are troublesome in terms of image. This is why the European Union is ready to allocate huge funds for specialist equipment to prevent border crossings, such as drones, sensors, and border guard gear, but is reluctant to finance the construction of walls. However, this does not change the fact that such an act is to its advantage when it is done by someone else, in this case by Poland. Therefore, despite the enormous ecological damage accompanying this investment and its totalitarian nature, the EU does not undertake any real pressure on countries which decide to build such walls. On the same principle, it pays neighbouring countries, such as Turkey or Morocco, for using brutal methods to stop migration, which it is unable to use in its own borders due to its declared respect for human rights.
It is of course a well-known fact that people have always migrated, migration is the most natural human process and it would be easier to stop the Danube than the phenomenon of migration. 
The development of technology supports the migration processes. However, it also helps to seal the borders even without putting up a physical structure – through electronic surveillance and warning systems. The most popular methods still include erecting electric fences, barriers made of steel and reinforced concrete panels or barbed wire. A special barrier will be built along the Polish-Belarusian border after the government prepared a bill, President Andrzej Duda signed it, and the legislation came into force. Poland has not asked Belarus for permission to build the fence and has not ratified any bilateral agreements. However, it does not seem realistic that the walls will make people abandon their plans to migrate along this section. Although the wall will certainly add to the danger of loss of life or health when people attempt to cross it.
Walls as a system of control
Building and improving the border control system is aimed at controlling the free movement of people around the world. Putting it up does not require much hassle, because there is always money for issuesconcerning national security, after all. The construction of walls around the world is most often explained by the desire to protect citizens of a given country from terrorism, smuggling, poaching and, of course, migration. Naturally, not all citizens of Poland, as well as not all citizens of other countries concerned with this issue, are in favor of building such walls. But let’s not hide – no borders movements still have fewer fans than the defenders of borders, even if, fortunately, that is slowly changing. For example, emigration of Hungarians or Poles for economic reasons is usually passed over in political debates and also completely suppressed among the citizens of a given country. In a situation put this way, the socially imposed narrative of “migrants wanting to take jobs and live on welfare” is completely incomprehensible. 
Seemingly, this does not matter when discussing the context of the wall’s construction, but only seemingly. It is also the social narrative that gives consent to successive governments to move forward with more and more ideas of fortifying the so-called Fortress Europe, which has unfortunately been joined by Poland, so far being on the sidelines of such events. What is more, it has found itself in the very center of current migration events and is being closely watched. According to the announcement, on 25.01.2022, the first stage of construction of the wall between Poland and Belarus began, aiming to replace the concertina wire fence put up in the summer.
The European Commission does not encourage, but also does not prevent the building of walls 
The European Union officially states that it does not finance the construction of fences, and the funds that member countries receive can be spent on border protection, technical equipment, and the construction of reception centers. Greece and Spain applied for funds to build a fence, but were denied. The Union also did not fund a wall on the Bulgarian-Turkish border. Poland, Lithuania, and Latvia have applied to the EU for reimbursement for the construction of barriers and fences, but have also been rejected.
The biggest boom in putting up barriers was in 2015, when the European Union was put to a real test of humanity. The balance is five new Fortress Europe fortification sites on the so-called Balkan route. All in order to stop people with refugee experiences from Syria after the fall of Aleppo. This time was marked by strong political upheavals, a real test for civil societies and ordinary people whose homes crossed the migratory routes.
Today we have a similar situation, although on an incomparably smaller scale, in Poland, Lithuania, and Latvia. These countries strongly distanced themselves from the events of 2015 and blocked attempts to relocate people with refugee experiences. The European Union neither had strong tools to manage migration at the time, nor had it established constructive strategies to date. Its member states are still effectively blocking and not participating in relocation. And that also includes Poland.  DO TEGO MIEJSCA JEST SPRAWDZONA POPRAWNOŚĆ JĘZYKA LENGŁIDŹ 
When pushbacks began appearing on the Polish-Belarusian border in the summer, it was clear to many that we were obligated to abide by ratified international treaties regarding people with refugee experiences. However, it soon became apparent that Poland had not only rejected these treaties, but had also enacted its own internal law legalizing pushbacks, which officially (and only officially) is an illegal action. The European Union has condemned the actions of the Polish and Lithuanian governments on illegal pushbacks. This is the height of hypocrisy, because we know very well that it has been quietly allowing human rights violations on a massive scale for many years on the external borders of the Union, on the so-called Balkan route, in Italy, Spain and Malta, and from 2020 quite officially in Greece. Croatia is also one of those countries that have become notorious for exceptional brutality towards people trying to cross its borders in an unregulated manner. From our experience working on the Polish-Belarusian border, it seems that Poles do not give way to them. During all these actions of individual states, the only solution of the European Union seems to be the establishment of Eurosur- European Border Surveillance System, that is, the establishment of a common technical framework for action in three phases. Its main purpose is to support member countries in their efforts to reduce irregular migration.
Fortification means huge profits and a cake shared between governments and private companies.
Consent to the maximization of resources allocated to fortifications in individual countries is usually associated with the same thing – creating a sense of external threat, fear of terrorism (especially exaggerated by politicians and the media). Above all, however, all kinds of fortification are simply set against humanity, they are anti-immigration.
The rise of anti-immigrant sentiment is the perfect excuse to plan, build and reinforce fences. It involves all sorts of business, big money and power. Simply building a wall is not enough. To realize its full potential it must have countless electronics and human resources to operate them. New technologies are provided to the state by companies that make millions in profits from operating the fortifications. Human migration is one of the best businesses for the state. For example, in Turkey, in almost every seaside store you can buy a life jacket, which apart from looking similar to a life jacket is rather a makeshift copy of it. A person who finds himself in danger at sea while crossing from Turkey to Greece by dinghy and has only the vest bought there for protection has very little chance of survival. So why doesn’t Turkey ban the sale of such vests knowing that they can lead to death? The answer is simple – Turkey earns huge money on this practice. Just like big companies make money on providing new technology, despite the fact that using it is highly unethical. 
We can and should block the creation of dams and entanglements, and we can express our opposition to these practices. We can take concerted action and try to block the delivery of the various components necessary for the creation of a fence, and inform the public about the actions of those companies that make money from strengthening borders unethically and against humanity. People have migrated, are migrating and will continue to do so regardless of the height of the fence erected. Nevertheless, it very often poses a threat to humans when they attempt to push through it. The countless deaths on the Spanish-Moroccan border in the enclaves of Ceuta and Melilla are a prime example.
Walls, fances, barbed wires
The length of the wall depends on various factors, such as the length of a given border and varies from a few dozen kilometers – such as Ceuta and Mlilla in Spain on the border with Morocco, Hungary and Serbia, Hungary and Croatia, Turkey and Bulgaria, Greece on the land border with Turkey – to over a thousand kilometers as the U.S. on the border with Mexico. 
We can try to trace what objectives guided the creation of fences in different parts of the world at the turn of the last years. Leaving aside, of course, the most famous Berlin Wall, which was built in 1961 and dismantled in 1989, we can start with: 
1953- North Korea/South Korea- 250 km, barbed wire; defensive, anti-immigration
1969- Northern Ireland- 35 km, wall; anti-terrorist
1974- Cyprus- separation line with North Cyprus- 180 km barbed wire 
1980- Morocco- border with Western Sahara- 2700 km of dike and barbed wire; anti-terrorist
1975- South Africa separated from Mozambique with 150 km electric fence; anti-poaching, migration
1980s India/Pakistan- 700 km of barbed wire; anti-terrorist
Russia/Norway – 195 km of barbed wire; anti-immigration
1990- Spain/Morocco- 20 km, wire fence; anti-immigration
1991- USA/Mexico- successively expanded- 1000 km, wall, fence, barbed wire; anti-immigration, anti-smuggling
1994- Israel/Gaza Strip/Palestinian Authority- 60 km of barbed wire; anti-immigration, anti-terrorism
1994- Kuwait/Iraq – 190 km of barbed wire 
2002- Israel/West Coast, Palestinian Authority- 700 km of barbed wire; anti-immigration, anti-terrorism
2003- Bostwania/Zimbabwe 500 km barbed wire; sanitation, anti-immigration
2003- Saudi Arabia/Yemen 1500 km barbed wire; anti-terrorism 
2007- India/Bangladesh 3437 km barbed wire, under construction; anti-immigration 
2007- Iran/Pakistan – 700 km, wall, barbed wire; anti-immigration and anti-smuggling
2009- Egypt/Gaza Strip, Palestinian Authority – 11 km, metal fence; anti-smuggling, anti-terrorism
2009- Saudi Arabia/Iraq- 965 km, barbed wire; anti-terrorist
2011- Israel/Egypt- 230 km, barbed wire; anti-terrorist, anti-immigration 
2012- Greece/Turkey- 12 km, barbed wire; anti-immigration 
2013-Turkey/Syria- 600 km, barbed wire, wall, ditch, under construction; anti-immigration and anti-terrorism
2015- Austria/Slovenia – 4 km; barbed wire; anti-immigration 
2015- Israel Jordan – 30 km, barbed wire, designed; anti-terrorism and anti-immigration
2015- Macedonia/Greece – 50 km, under construction; fence; anti-immigration
2015- Slovenia/Croatia – 80 km, barbed wire, under construction; anti-immigration 
2015- Tunisia/Libya – 168 barbed wire, under construction; anti-terrorist
2015- Hungary/Serbia – 175 km, barbed wire; anti-immigration 
2015- Hungary/Croatia – 41 km, barbed wire, under construction; anti-immigration 
2016- Latvia/Russia – planned for 90 km; anti-immigration 
2021- Poland/Belarus – 150 km, barbed wire; anti-immigration 
2021- Lithuania/Belarus – 500 km, fence under construction, anti-immigration (so far barbed wire)
2022 Poland/Belarus – 180 km , dam under construction; anti-immigration.
These are the official reasons for building dams, walls, fences, entanglements and often electric surveillance systems along national borders. We have much more to say about them – they are products of (neo)colonialism, occupation, racial and class segregation, serving the control and enrichment of those who finance them and the arms industry. They are the products of exploitation, death, and the business of smugglers and human traffickers.
As humanity we are currently facing many problems.
Global warming, deliberate destabilization of strategically located resource-rich countries, wars, the rise of new authoritarian regimes… Militarization and maintenance of the political status quo will only exacerbate these problems, and wars and their devastating effects will begin to affect a growing portion of the population. 
Walls and strengthening the border regime and dividing humanity into first and second class citizens, will not keep us safe. It is just another step into the abyss.